29.12.2018

Tata gotuje #2: Czekoladowe kubeczki według Jamiego

Święta, święta i…na wagę! Zaczekajcie jeszcze z poświątecznymi dietami, wszak przed nami Sylwester, a na stołach nie zabraknie plejady smakołyków. Ponieważ nasze pociechy, nie posiadają żadnych wewnętrznych barier i ograniczeń, mogą delektować się łakociami od rana do wieczora. Dlatego mam kolejną propozycję zgodną z naszym motto: smacznie i zdrowo! ..ok,i słodkoooo.

Dzisiaj działamy wspólnie z dziećmi, nastawienie zatem mamy bojowe, bo kuchnia dla czwórki urwisów to nic innego jak poligon wojskowy.  Nasz dzisiejszy gospodarz – Michał, fotograf, tato dwójki uroczych dziewczynek: Hani i Mai, zaprosił nas do swojego domu, położonego w jedynym na Mazowszu mieście uzdrowiskowym: Konstancinie-Zdroju. Lokalizacja obłędna! Znajdujemy się dosłownie 300 metrów od słynnej konstancińskiej tężni solankowej, czyli inhalatorium na świeżym powietrzu.

 Do Mai i Hani, dokładam moje dwie prywatne rakiety, Matyldę i Benia… niech Moc będzie z nami!

Jesteśmy na miejscu, do Michała prowadzą strome drewniane schody i już jest wspaniale, ponieważ wita nas dom z duszą i historią, co można poczuć wspinając się krok po kroku w kierunku drzwi. W środku błogi spokój i cisza… zwiastująca burzę. Michał w kilku ciepłych słowach zaprasza nas do środka i od razu oprowadza po kuchni, dając wyraźny asumpt do tego, aby czuć się jak u siebie w domu – magia wspólnego gotowania zaczyna działać.

Dzieci jak zwykle radzą sobie jeszcze lepiej, z naturalna beztroską, wchodzą w natychmiastową interakcję, jest prezentacja pokoju i ulubionych zabawek z jednej strony, oraz zachwyt i ekscytacja nowościami z drugiej. 

Tymczasem przechodzimy do naszego dzisiejszego przepisu, czyli czekoladowych kubeczków. Przepis inspirowany propozycją mojego kulinarnego guru – Jamiego Oliviera. Wykorzystując same zdrowe i pełnowartościowe produkty, przygotujemy fantastyczny deser, który dosłownie rozpływa się w ustach.

SKŁADNIKI:

300 g ciemnej czekolady 70-90%,

200 g masła ghee Foods by Ann

150 g cukru kokosowego Foods by Ann

100g masła orzechowego (orzech laskowy) Foods by Ann 

100g masła orzechowego (nerkowiec) Foods by Ann

5 dużych jajek,

szczypta soli morskiej

8 mandarynek,

2 łyżki cukru kokosowego

Mleczko kokosowe lub śmietana kremówka

PRZYGOTOWANIE:

Czekoladę należy połamać, ja lubię mocnym uderzeniem zapakowanej czekolady o blat, dzieciom bardzo ten sposób przypadł do gustu. Następnie przygotowujemy kąpiel wodną, do połamanej czekolady dodajemy masło, szczyptę soli oraz ewentualnie masło orzechowe wg uznania i preferencji indywidualnych. Odstawiamy do przestygnięcia. W drugim naczyniu miksujemy jajka z cukrem na jednolitą masę – my zrobiliśmy to z pomocą miksera marki Grundig, dzięki funkcji turbo bardzo szybko otrzymaliśmy gładką masę – stopniowo wlewamy masę czekoladową, cały czas mieszając. Tak przygotowaną całość przelewamy do żaroodpornych naczynek, filiżanek, kubeczków; wszystko co może wskoczyć do rozgrzanego piekarnika nada się idealnie. Proponuję, aby były to jak najmniejsze kubeczki, gdyż finalnie mamy do czynienia z bardzo słodkim deserem. Powinniśmy otrzymać od 6 do 12 porcji. Foremki układamy w naczyniu żaroodpornym, do którego dodatkowo wlewamy wrzątek, tak aby zakrył naczynia do połowy. Pieczemy około 25-30 minut w 160 C. W efekcie otrzymujemy chrupką z zewnątrz i płynną w środku babeczkę.

W trakcie pieczenia przygotowujemy sos mandarynkowy: wyciskamy sok z owoców, dodajemy cukier, doprowadzamy do wrzenia, a następnie gotujemy na małym ogniu, około 15 minut do wyraźnego zredukowania sosu. Polewamy nim gotowe, wyciągnięte z piekarnika babeczki i odstawiamy je na około 10-15m, aby stężały i nieco ostygły. W tym czasie przygotowujemy bitą śmietanę. Jeżeli chcecie użyć mleczka kokosowego, pamiętajcie, aby dobrze schłodzić je w lodówce. Najlepiej, aby postało w niej 24h. Po otwarciu oddzielamy masę od wody, miksujemy samą masę i otrzymujemy rewelacyjną, kokosową w smaku bitą śmietanę.

Do dekoracji możecie używać, czego dusza zapragnie. U nas, jako że panował klimat poligonu, pojawił się mój ukochany granat oraz prażone płatki migdałowe i wiórki kokosowe.

Zdjęcia: Masz.talerz

Za pomoc w realizacji sesji dziękujemy firmie Grundig, Foods by Ann