03.08.2018

Nie dzisiaj kochanie, bo jesteś w ciąży

Dwie kreski na teście ciążowym. Świat wywraca się do góry nogami. Zmienia się dosłownie wszystko: twoje ciało, apetyt, nastroje, a także – życie erotyczne. Czasem zamiera, bo ty, albo twój partner unikacie seksu. Powodów może być mnóstwo. I rzadko kiedy mają one cokolwiek wspólnego z tym, jak wyglądasz. Co zrobić, gdy twój partner coraz częściej unika seksu?

Za większość zmian, jakie zachodzą w twoim życiu w czasie ciąży są odpowiedzialne hormony. To one sprawiają, że pierwsze tygodnie mogłabyś przespać ciurkiem. A potem pojawiają się dziwne kulinarne zachcianki. A jeszcze później przychodzi drugi trymestr i znowu mogłabyś nie wychodzić z łóżka. Ale nie dlatego, że jesteś zmęczona. Tymczasem twój ukochany może mieć zupełnie inny nastrój. Statystyki pokazują, że w ciąży to kobiety częściej inicjują seks. Może być tak, że mają na niego większą ochotę. W ten sposób pokazują swojemu partnerowi, że ten aspekt związku jest dla nich nadal ważny. Na szczęście coraz częściej mówi się o seksie w ciąży. I można poznać wszystkie opinie i stanowiska. Bo sporo kobiet ciążę wspomina źle. Nie czują się dobrze w swoim ciele, nie akceptują tego, co widzą w lustrze, lub zwyczajnie są tak zmęczone (fizycznie i psychicznie), że oglądanie serialu na kanapie jest szczytem ich wieczornych możliwości. Jednak to nie te kobiety najczęściej szukają pomocy u psychologów czy terapeutów. Do Karoliny Makowskiej, psycholog, która specjalizuje się w terapi par przychodzi coraz więcej przyszłych mam. Mówią o najróżniejszych obawach związanych z przyszłością, ale też tym, co niepokoi je w danej chwili.  – Coraz więcej moich ciężarnych pacjentek otwarcie mówi, że do zbliżeń fizycznych muszą wręcz namawiać swoich partnerów. Oczywiście większość z nich opowiada o tym z łzami w oczach, przekonana, że przestały się podobać mężom czy że nie są już tak seksowne, jak kiedyś – zdradza psycholog Karolina Makowska. W rzeczywistości jednak powody męskiej abstynencji są zupełnie inne. Makowska, rozmawiając ze swoimi pacjentkami, pomaga im postawić się w sytuacji partnerów. – Jeśli to ich pierwsze dziecko, sytuacja jest zupełnie nowa. Facet nie wie, co mu wolno, a czego nie. Wiedzę na temat seksu z ciężarną ma zerową. Bo skąd ma ją brać? Przecież nie z lekcji wychowania do życia w rodzinie – śmieje się psycholog.

“Bo zrobię dziecku krzywdę”

Głównym źródłem informacji są więc media. I to nawet nie blogi czy serwisy, a filmy, seriale. A tam wiecznie powtarzana bzdura: “Uprawiając seks z kobietą w ciąży możesz uszkodzić dziecko”. Nie mogę uwierzyć, że faceci biorą to na serio. Postanawiam więc zapytać o opinię eksperta, ginekologa dr Jacka Szymańskiego. – Jeśli ciąża jest niepowikłana, nie ma żadnych powodów, żeby wstrzymywać się ze współżyciem – krótko i rzeczowo wyjaśnia lekarz. A co z obawą, żeby nie zrobić krzywdy dziecku? – Ciało kobiety jest tak zbudowane, żeby zapewnić maksymalną ochronę płodu. Szyjka macicy w prawidłowo przebiegającej ciąży jest zamknięta. Stanowi więc najlepszą barierę dla wszelkich zagrożeń – tłumaczy i dodaje, że powikłanych ciąż jest ok. 30 proc. Radzi też, aby zawsze zasięgnąć opinii lekarza prowadzącego, choć nie robią tego wszystkie przyszłe mamy. – W moim gabinecie o seks pyta ok. 60 proc. ciężarnych. Częściej, gdy na wizytę przychodzą z partnerem. Karolina Makowska radzi, aby zlęknionego przyszłego tatę zabierać na kolejne USG, a może nawet – wizyty lekarskie. – Wówczas będzie miał okazję zadać nurtujące go pytania, a jednocześnie nie będzie się czuł jak uczniak, który dopytuje o wszystko swoją partnerkę. Dobry lekarz odpowie na każde pytanie i zachowa pokerową twarz – przekonuje i podpowiada, że dla wielu kobiet rozmowa z ginekologiem jest bardzo pomocna w rozpoczęciu współżycia. Zwłaszcza, jeśli jest to twoja pierwsza ciąża, przeczytałaś wszystkie książki i pół internetu i nadal nie wiesz, czy możesz się kochać czy nie. Profilaktycznie unikasz seksu, cierpisz na tym ty i twój związek. A wszystko można załatwić kilkoma pytaniami.

“Bo nigdy nie robiłem TEGO z matką”

Kolejne przyczyny, dla których przyszli ojcowie wstrzymują się z seksem, są bardziej rozbudowane, a często – głęboko osadzone w podświadomości. – Żaden z moich pacjentów nie nazwał tego wprost, ale wielu ma trudność z zaakceptowaniem, że ich partnerka staje się mamą — wspomina psycholog. – Po pierwsze, pewnie nigdy nie uprawiali seksu z żadną matką. Fakt, że ich ukochana wchodzi w nową rolę, która w kulturze jest bardzo uświęcana i trochę oderwana od rzeczywistości sprawia, że nie chcą “zbrukać” partnerki – tłumaczy. Duża w tym rola kobiety, żeby pokazać, że choć wiele rzeczy nie będzie już takich jak kiedyś, te najważniejsze zostają bez zmian. Nadal się kochacie. Nadal chcecie być ze sobą, a fizyczna bliskość jest wam potrzebna i bardzo przyjemna. – Badania pokazują, że kobiety spodziewające się dziecka częściej inicjują seks, w porównaniu do czasów sprzed ciąży. To może oznaczać bardzo pozytywne zmiany w dynamice związku. Partner, który do tej pory był odpowiedzialny za jakość życia erotycznego, nagle odkrywa zupełnie inną twarz swojej kobiety – sugeruje psycholog. I faktycznie, coś w tym jest. Wiele moich ciężarnych koleżanek mówi, że te dziewięć miesięcy były najseksowniejsze w ich życiu. W końcu czuły się dobrze w swoim ciele. Krągłości zupełnie im nie przeszkadzały, a drugi trymestr, gdy czuły się najlepiej, był stworzony do tego, żeby nacieszyć się partnerem i związkiem, zanim oboje weszli w nowe role.

“Bo czuję się jak w trójkącie”

Kwestia “seksu z matką” to nie jedyne zagadnienie z pogranicza psychoanalizy. Bywa też tak, że mężczyźni nie mogą przestać o dziecku, które nosi w łonie ich partnerka. Czują się tak, jakby w sypialni, w łóżku towarzyszyła im jeszcze jedna osoba. Choć oczywiście płód nie ma zielonego pojęcia, co robią rodzice, a już tym bardziej nie ma szans pamiętać tego po narodzinach. – Tę sprawę również trzeba przegadać – psycholog doradza, żeby wszelkie problemy najpierw rozwiązywać rozmową. – Naprawdę nie trzeba od razu biec do seksuologa. Czasem lepiej jest powiedzieć wprost: “Chcę uprawiać seks. Brakuje mi bliskości. Co mogę zrobić, żebyś znowu czuł się w łóżku komfortowo?” – mówi. Ta umiejętność “przegadywania” spraw bardzo pomoże wam w przyszłych miesiącach, gdy jako rodzice będziecie musieli podejmować mnóstwo decyzji, nie zawsze zgadzając się we wszystkich.

“Bo za wcześnie urodzisz”

Im bliżej terminu porodu, tym większe obawy, że coś pójdzie nie tak. Lęk przed przedwczesnym porodem “dopada” mamy i ojców. Dlatego w trzecim trymestrze bardzo często pary przechodzą w tryb czuwania. Nie robią nic, co w ich przekonaniu mogłoby wywołać akcję porodową. I wstrzymują się z seksem. Choć w zasadzie, nie ma ku temu przesłanek. Dr Jacek Szymański podkreśla, że seks może przyspieszyć poród tylko wtedy, gdy w ciele kobiety zaszły już inne zmiany przygotowujące ją do rozwiązania. Sam orgazm i prostaglandyny zawarte w spermie nie sprawią, że zdrowa ciąża zakończy się przedwczesnym rozwiązaniem. – Znam dwa badania, które przyglądały się kwestii wpływu współżycia na ryzyko przedwczesnego porodu. I żadne z nich nie wykazało, żeby to ryzyko faktycznie było. Oczywiście pod warunkiem, że ciąża  przebiega fizjologicznie . Nie ma żadnych krwawień, powikłań, infekcji. Z tych badań, robionych na niewielkich próbach wynika, że samo wydzielanie się oksytocyny podczas orgazmu i prostaglandyny zawarte w spermie to za mało, żeby rozpocząć akcję porodową przed 37 tygodniem ciąży. Po tym terminie ciąża jest uznana za donoszoną i takie badania nie są mi znane – wyjaśnia ginekolog.

“Bo nie mam siły”

Moja koleżanka, Paulina, przez lata starała się o dziecko. Z mężem przeszła kilka terapii niepłodności, kilka serii in vitro, trzy poronienia. Seks był wpisany do kalendarza na czerwono, owulacja była świętem. Gdy w końcu się udało, ciąża przetrwała do magicznej granicy 12 tygodnia, a lekarz prowadzący powiedział, że teraz będzie już dużo łatwiej, Paulina i jej mąż odetchnęli z ogromnym poczuciem ulgi. – I przez następne osiem miesięcy nie uprawialiśmy seksu w ogóle. Zachodzenie w ciążę, w naszym przypadku, było pracą na pełen etat. W końcu mogliśmy pozwolić sobie na urlop. Nadal była między nami intymność. Nadal były pieszczoty, orgazmy. Ale taki klasyczny seks z penetracją? Na samą myśl robiło mi się słabo. I myślę, że Kuba miał tak samo – wyznaje. – Dopiero dwa miesiące po narodzinach naszego syna, zupełnie spontanicznie, w środku dnia wylądowaliśmy w łóżku. Wiesz jak świetnie było się kochać i nie myśleć o tym, że do owulacji jeszcze ileś tam dni i czy aby nie marnujemy naszej szansy? – śmieje się. Oczywiście pary po przejściach równie dramatycznych jak te Kuby i Pauliny, mogą mieć zupełnie inne podejście. Nie ciąży na nich obowiązek spłodzenia potomka. Seks staje się tylko seksem, przyjemnością, zabawą, bliskością. Wtedy w łóżku może wydarzyć się magia.

“Bo mimo wszystko spróbujcie!”

Karolina Makowska nie ma wątpliwości: – Jeśli lekarz wam nie zabrania, kochajcie się! Seks w ciąży poprawia nastrój, obniża ciśnienie krwi, pomaga się zrelaksować, ułatwia zasypianie – wylicza. Absolutnie do niczego się nie zmuszaj, ale jeśli czujesz, że brakuje ci intymności, powiedz o tym swojemu partnerowi. Nie musicie od razu uprawiać erotycznych wygibasów rodem z Cirque du Soleil. Niektóre pozycje są wręcz zakazane. – W pozycji misjonarskiej jest zbyt duży ucisk na aortę i żyłę główną dolną, co może być niebezpieczne dla matki i dziecka – tłumaczy dr Szymański. – Najlepiej jest znaleźć taką, która będzie wygodna dla ciężarnej, nie będzie obciążała kręgosłupa, umożliwi swobodne oddychanie. Oczywiście, im bliżej rozwiązania, tym o taką pozycję trudniej – dodaje.

Wiem, że kiedy zmagasz się z porannymi mdłościami albo zgagą godną Smoka Wawelskiego, seks jest na ostatnim miejscu listy potrzeb. I masz do tego prawo. Jednak gdy poczujesz się lepiej, postaraj się odbudować więź ze swoim facetem. W seksie rządzi prawo popytu i podaży. Im częściej go uprawiasz, tym częściej masz na niego ochotę. Możliwe, że twoje preferencje zupełnie się zmieniły. Dawne pieszczoty doprowadzają cię do furii, więc wolisz w ogóle unikać bliskości. Albo nie chcesz, żeby mężczyzna oglądał twoje rozstępy (choć zapewniam cię, że niewielu wie, czym są rozstępy i jak wyglądają). Jak radzi Karolina Makowska – zacznij od rozmowy. Możesz nawet przeprowadzić ją w łóżku. A nóż będzie początkiem czegoś pięknego? Mimo wszystko warto się postarać. Nadchodzące miesiące będą wspaniałe i koszmarne zarazem. Wasz związek może być wystawiony na próbę. Nowe role sprawią, że na stare będzie trochę mniej czasu. Dobrze jest stworzyć sobie taką “rezerwę intymności”. Pobyć ze sobą, nacieszyć się, trochę na zapas. Żebyście pamiętali, że ten (czasem rozwrzeszczany) berbeć jest na tym świecie dzięki waszej miłości. I o nią też trzeba zadbać.

Zdjęcia: Getty Images