18.01.2019

Naturalne sposoby na pierwsze symptomy przeziębienia

Okres zimowy dla naszych dzieci jest jednym z fajniejszych w roku. Jazda na sankach, łyżwy, bitwy na śnieżki i nawet szczypiący w policzki mróz jest jakoś bardziej znośny. Jednak nie trudno też w tym czasie o przeziębienia. Co robimy, gdy zauważamy ich pierwsze objawy u dzieci? Oto kilka naszych sprawdzonych sposobów.

CIEPŁE NAPOJE

Są idealne zarówno przed wyjściem na dwór, jak i po powrocie z zimowego szaleństwa. Spektrum możliwości jest ogromne. Są dzieci dla których wieczór bez ciepłego kakao nie istnieje. I dobrze. Kakao jest cennym źródłem magnezu, a mleko wapnia. Ciepłe kakao idealnie sprawdzi się przed zimowym szaleństwem, wypróbuj te z Foods By Ann, jest w 100% ekologiczne. Dodatkowo możesz wzmocnić jego walory odżywcze dodając do niego łyżeczkę masła ghee. Po jego spożyciu wzrasta poziom interferonu (substancji przeciwwirusowej). Do tego masło ghee może być spożywane przez osoby w każdym wieku. Pamiętasz jak w dzieciństwie mama lub babcia mówiły „napij się ciepłej herbaty”? To było antidotum na zimno, mróz, ból brzucha..  na wszystko. I wiecie co? W jakiś magiczny sposób działało. Dlaczego nie sięgać teraz po sprawdzone rozwiązania. Ciepła, lekka herbata z miodem, cytryną i imbirem świetnie sprawdzi się po powrocie do domu, kiedy czujecie, że lekko zmarzliście. Imbir działa przeciwzapalnie, a cytryna wspiera organizm dzięki zawartości witaminy C. Miód ma wiele zalet, ale przede wszystkim jest doskonałym środkiem antywirusowym, a przy tym zdrowym i naturalnym słodem. My zimą zawsze mamy wszystkie te składniki w zapasie i sięgamy po nie, kiedy chcemy przygotować ciepły rozgrzewający napój. Taka herbata wzmacnia układ odpornościowy. Jeśli Twoje dziecko nie lubi lekko ostrego smaku imbiru możesz zamienić go na sok z malin lub czarnej porzeczki.

POTRAWY ROZGRZEWAJĄCE ORGANIZM

Serwujemy je swoim rodzinom, ponieważ to najprostsze co możemy zrobić. Zimą nasz organizm zmienia swój tryb i wraz z nadejściem mroźnej aury wzrasta jego zapotrzebowanie na ciepłe oraz sycące jedzenie. Po pierwsze powinno ono dostarczać niezbędnych substancji odżywczych, a  po drugie ma za zadanie chronić organizm przed wyziębieniem. Dlatego tak ważne jest, aby już z samego rana zadbać o to, by zjeść w domu ciepłe śniadanie i dodać sobie paliwa na resztę dnia. Idealnie jeśli obiad lub kolacja w zimowe dni także są przygotowane na ciepło. Jak podkręcić posiłki, aby wzmocnić nimi odporność? Sięgnij po warzywa oraz rozgrzewające przyprawy, takie jak kurkuma, czosnek, wędzona papryka. Oczywiście ilość tych przypraw powinna być dostosowana do wieku dziecka. Możesz wzmacniać nimi smak i aromat gęstych zup, najlepiej jeśli to zupa krem. Jest sycąca i treściwa. Wystarczy skropić oliwą czerwoną paprykę i cebulę, upiec je w piekarniku, a później zblendować, dodać nieco bulionu i doprawić. Każdy wie, że najlepszą rozgrzewającą zupą jest rosół, który wzmacnia organizm i pomaga zwalczać infekcje. Jeśli zamiast makaronu podasz go z ugotowaną na sypko kaszą jaglaną, to dodatkowo zadziała on przeciwzapalnie i pomoże obkurczyć wydzielinę z kataru. Do tego koniecznie posiekana natka pietruszki, która zawiera ogrom witaminy C.

NATURALNE OLEJKI DO NACIERANIA KLATKI PIERSIOWEJ I PLECÓW

Jeśli zauważysz u Was pierwsze symptomy przeziębienia, jak na przykład katar, warto sięgnąć po naturalny olejek do nacierania ciała i tuż przed snem wmasować go w klatkę piersiową, stopy lub plecy. Kiedyś taką funkcję spełniał amol. Teraz można stosować delikatniejsze i bezpieczniejsze dla dzieci, a jednocześnie ekologiczne olejki, stworzone specjalnie z myślą o najmłodszych. Takie zdecydowanie wybieramy i używamy na przeziębienie organicznego olejku udrażniającego drogi oddechowe Azeta Bio. Jego zaletą jest lekka konsystencja, która nie pozostawia tłustego filtru na skórze, a tym samym na ubraniu. Aromat olejku jest intensywny, ale nienachlany, a przy tym mam wrażenie, że jego zapach działa wręcz wyciszająco. Można go stosować już od pierwszego dnia życia, wmasowując kilka kropelek w klatkę piersiowa lub plecy podczas trwania infekcji górnych dróg oddechowych. To połączenie przyjemnego z pożytecznym. Masaż uspokaja i relaksuje maluszka przed snem, a aromat z kwiatu amazońskiej rośliny Inca Inchi zawarty w olejku uwalnia się stopniowo przynosząc ulgę w oddychaniu, gdy nosek jest zatkany od kataru. Bazą olejku jest olej migdałowy dzięki któremu skóra pozostaje delikatna. Dodatkowo ten produkt nie wywołuje alergii, a to dobra wiadomość dla wszystkich, którzy obawiają się takiego działania. Olejek Azeta Bio zawiera witaminę E stymulującą organizm do wychwytywania i niszczenia wolnych rodników, których niestety codziennie dostarczają nam zawarte w miejskim powietrzu zanieczyszczenia. Olejek Inca Inchi jest jednym z najlepiej przyswajanych przez skórę. Przenika przez warstwę rogową naskórka, dostarczając skórze witaminy A i E oraz kwasów omega 3,6 i 9. Olejek działa również przeciwzapalnie, przeciwwirusowo, przeciwbakteryjnie  za sprawą wyciągniętego z pelargonii olejku geraniowego oraz olejku z rumianku rzymskiego. Mała buteleczka, w której znajduje się olejek ma wygodny aplikator oraz nakładkę, która zapobiega wylewaniu się produktu na przykład w podróży. Ten olejek to nasze najnowsze odkrycie, które z czystym sumieniem polecamy innym rodzicom.

ŚWIEŻE POWIETRZE ORAZ HIGIENA

Wydaje się to oczywiste, a jednak tak wiele osób zapomina o tym, że jedną z podstawowych przyczyn zakażenia chorobami są niemyte ręce. Dzieci bardzo łatwo przenoszą zarazki i bakterie w ten sposób. Dlatego tak ważne jest, aby dbać o higienę osobistą, ale także o higienę pomieszczeń w których przebywamy i śpimy. Tuż przed snem w miarę możliwości warto przewietrzyć sypialnię i wpuścić do niej świeże powietrze. Oczywiście nie robimy tego, gdy dziecko jest zaraz po kąpieli lub tuż przed nią. Warto także pamiętać o zmianie pościeli w trakcie infekcji oraz gdy choroba już się zakończy i porządnym przepraniu poszewek. Dobrze jest także wymienić po chorobie szczoteczkę do zębów, aby mieć pewność, że wirusy, które ją spowodowały nie sprowokują jej nawrotu.

ODPOCZYNEK I SEN

Organizm najlepiej regeneruje się podczas snu. Jest on bardzo ważny w procesie zdrowienia, więc pamiętajmy o tym, aby zapewnić dziecku komfortowe warunki do wypoczynku. W sezonie grzewczym, gdy szczególnie narażeni jesteśmy na suche powietrze i infekcje górnych dróg oddechowych warto zadbać o odpowiednie nawilżenie pomieszczeń. Dzięki temu unikniemy nasilenia się infekcji. Zbyt niska wilgotność powietrza źle wpływa na nasze samopoczucie. Sprawia, że pierzchną usta, boli głowa lub pojawiają się problemy ze snem, a co gorsza wysusza się śluzówka gardła i nosa. Pamiętajmy jednak o tym, że wilgotność nie może być zbyt duża, bo wtedy sprzyja rozwojowi pleśni. Naszym sprawdzonym sposobem na poprawienie wilgotności jest przewieszenie wilgotnej (zamoczonej w wodzie i odciśniętej z jej nadmiaru) tetrowej pieluszki na łóżeczku Malca lub ręcznika na grzejniku starszego dziecka. Jeśli jednak masz taką możliwość postaw na nawilżacz powietrza, który zadba o to, aby powietrze w pomieszczeniu było na pożądanym poziomie nawilżenia.

Takim przetestowanym przez naszą redakcję urządzeniem jest oczyszczacz firmy SHARP model UAHG60. Jego ogromną zaletą jest generator jonów Plasmacluster. Nie wiesz o co chodzi? Już śpieszymy z odpowiedzią, to wyłączna technologia firmy SHARP, która umożliwia usuwanie z powietrza pleśni, grzybów i alergenów, jednocześnie imitując warunki jonizacji występujące w naturze. To oznacza powietrze prawie tak rześkie jak w lesie. Dodatkowo powietrze oczyszczone dzięki tej technologii jest prawie w 100 procentach wolne od zanieczyszczeń. To urządzenie można ustawić na dwa tryby: inteligentny oraz spot. Z czego pierwszy sam na podstawie pomiarów z czujników automatycznie dobiera parametry pracy. Drugi sprawia, że zwiększa się gęstość jonów generowana przez urządzenie w celu punktowego użycia na przykład przy neutralizacji zapachów z ubrań. Żywotność filtrów w tym nawilżaczu ma aż 10 lat. Dodatkowo do niektórych nawilżaczy można dodawać kropelki olejków eterycznych (jak na przykład lawendowy), które także ułatwią oddychanie i zasypianie. U nas sprawdzają się świetnie.

Zdjęcia: Maria Warzybok