30.01.2019

Maluch na nartach

Zima to świetny czas, aby zaszczepić w dziecku pasję do sportu. Śnieg i słońce są idealnym połączeniem na białe szaleństwo. Możesz wybrać się ze swoją Pociechą na sanki, spróbować nauki jazdy na snowboardzie, łyżwach lub nartach. Jeśli zastanawiasz się nad nauką jazdy na nartach dla swojego Maluszka, ale jeszcze nie jesteś zdecydowana, to mamy nadzieje, że ułatwimy Ci tę decyzję. Wraz ze szkółką narciarską HSKI podpowiadamy, jak zacząć stawiać pierwsze kroki na dwóch deskach.

Dobry moment na podjęcie próby nauki jazdy na nartach dla dziecka, to wiek około trzech/czterech lat. Czasami słysząc to rodzice niedowierzają, że w tym wieku dziecko jest już w stanie złapać bakcyla na śnieżną jazdę. Kilkulatek to w końcu jeszcze bardzo małe dziecko, ale spokojnie, nie za małe. Wielu doświadczonych instruktorów potwierdza, że to właśnie ten okres w rozwoju dziecka jest najbardziej optymalny ze względu na możliwość koncentracji, kooperacji oraz odpowiednią już na tym etapie zdolność fizyczną.

 Bardzo ważne jest, aby nie zmuszać dziecka do nauki, nie zachęcać go na siłę, ale dać mu szansę spróbowania, a później wyboru. Nie jest powiedziane, że mimo starań rodziców i instruktora dziecko od razu pokocha ten rodzaj aktywności sportowej. Tak samo jak nie jest powiedziane, że nie złapie bakcyla i nie zechce się uczyć dalej. Istotne jest, aby stworzyć mu do tego kursu optymalne warunki. Zajęcia dla 3-latków muszą być odpowiednio przygotowane, tak aby dziecko nie zraziło się do jazdy na nartach.

Najbardziej efektywną formą zajęć jest połączenie nauki jazdy z instruktorem z różnego rodzaju zabawami. Dobrze jest podzielić czas zajęć w proporcji 60% na 40%, gdzie 60% to czas spędzony na zabawy w śniegu, a 40% to czas spędzony na instruktarz techniczny jazdy na nartach. Dlaczego? Kilkulatek ma bardzo ograniczony czas koncentracji, nie jest jeszcze przyzwyczajony do typowego instruktarzu i słuchania poleceń nowych osób, tak jak dzieci starsze i przede wszystkim szybko się nudzi.

Warto wybierać programy szkoleniowe szkół narciarskich, które posiadają specjalnie stworzone programy nauki jazdy na nartach dla najmłodszych. Dzięki temu można uniknąć złych wspomnień z kursu lub co gorsza, wzbudzenia w dziecku niechęci.

O rozwianie kilku najczęstszych wątpliwości w kwestii pierwszych lekcji poprosiliśmy Panią Stefanię Wasiewską, która jest instruktorką nauki jazdy na nartach dla dzieci w szkółce HSKI w Zakopanem.

WIEK

Wielu rodziców zastanawia się w jakim wieku najlepiej rozpocząć naukę jazdy na nartach. Mówi się, że optymalny u dzieci jest wiek między trzecim a czwartym rokiem życia. – Wśród instruktorów nie ma zgodności, jeśli chodzi o odpowiedni wiek do rozpoczęcia nauki jazdy. Cześć środowiska twierdzi, że już trzylatki mogą zaczynać. Z mojego doświadczenia wynika jednak, iż dziecko powinno mieć ukończone cztery lata, dopiero wtedy zazwyczaj ma na tyle wykształconą świadomość swojego ciała, że jest w stanie ustawić stopy pod odpowiednim kątem i zahamować. Poza tym, w tym wieku zwykle może wytrzymać już godzinę bez rodziców. – tłumaczy Pani Stefania.

NAUKA Z INSTRUKTOREM

Jeśli już zdecydujemy się na lekcję jazdy, warto zastanowić się nad doborem sposobu tej nauki. Bywa tak, że rodzic sam świetnie jeździ na nartach i próbuje przekazać tę wiedzę, a co za tym idzie umiejętności, dziecku. Z różnym to bywa skutkiem. Czasami się udaje, ale w większości przypadków najlepiej sprawdza się wykwalifikowany, a co ważniejsze, doświadczony instruktor. Taka osoba ma odpowiednie podejście oraz potrafi rozpoznać u dzieci chęci od przymusu. Równie istotna jest tutaj także kwestia zdrowia – Warto, by zarówno dziecko jak i dorosły stawiał pierwsze kroki na nartach pod okiem instruktora, ponieważ na początku kształtowana jest pozycja narciarska i wtedy też powstają nawyki. Odpowiednia postawa ułatwia doskonalenie jazdy na dalszych etapach nauki. Instruktor wie na co zwrócić uwagę i jakie ćwiczenia zastosować, żeby dziecko jeździło poprawnie.

NASTAWIENIE

To czy Maluszkowi spodoba się jazda na nartach zależy od wielu czynników. Czasami możesz włożyć całe serce, aby jak najlepiej go do tego przygotować, a i tak może okazać się, że ten sport to nie jego bajka. Dziecko ma prawo wyboru, a my jako dorośli powinniśmy ten wybór uszanować i nie zniechęcać go już na starcie. Jak radzi Pani instruktor – Aby nie zniechęcić młodego narciarza, zaczynamy uczyć poprzez zabawę. Druga sprawa, to powolne oswajanie dziecka z całkowicie nową sytuacją, zanim przyprowadzimy dziecko na lekcję w butach narciarskich i z nartami, można wcześniej przyjść bez sprzętu pod stok, żeby dziecko zobaczyło innych narciarzy, wyciąg i cały ten nowy świat. No dobrze, a co potem, jeśli okazuje się, że dziecko mimo naszych najszczerszych chęci i starań instruktora nie czuje się komfortowo? Czy powinniśmy je zachęcać, aby nie odpuszczało? – Wtedy obserwujemy i słuchamy dziecka, gdy płacze i nie chce dalej jeździć – odpuszczamy. Powodem niechęci mogą być na przykład niewygodne buty albo zimno, dlatego zawsze pytamy, dlaczego nie chce jeździć. Zachęcamy, ale jeśli zachęta nie działa i dziecko nie chce, to nigdy nie zmuszamy do nart.

SPRZĘT

Odpowiednio dobrany do wzrostu i wieku dziecka sprzęt narciarski to podstawa. Nie jest tajemnicą, że takie gadżety są sporym wydatkiem dla rodziców. Naprzeciw temu wychodzą im wyspecjalizowane wypożyczalnie sprzętu narciarskiego. Jest naprawdę sporo takich, w których fachowcy pomogą dobrać odpowiedni strój, sprzęt i buty. Jest to bardzo dobra alternatywa zwłaszcza dla osób, które dopiero zaczynają przygodę z nartami. Jak zauważa Pani Stefania ze szkółki narciarskiej HSKIDzieci szybko rosną, poza tym na początku nie wiemy czy narty im się spodobają, dlatego lepiej wypożyczyć. Warto pomyśleć o tym już na chwile przed sezonem, aby mieć pewność, że uda się zarezerwować odpowiedni strój, a rozmiarówka nie będzie wybrakowana. Zdarza się, że ktoś wypożycza tylko buty lub tylko narty.

Czym kierować się przy wyborze nart? Oczywiście wzrostem, wiekiem oraz stopniem zaawansowania. Jeśli chodzi o dzieci w wieku 3-5 lat dla nich narty dobieramy na poziomie wyrostka mieczykowatego. Muszą być odpowiedniej do wzrostu dziecka długości. Zakup nart dla najmłodszych musi odbywać się co sezon, góra dwa. Dobór nart zbyt długich spowoduje trudności w opanowaniu podstawowej techniki jazdy i może być przyczyną zniechęcenia dziecka do uprawiania tej dyscypliny sportu.

SZKÓŁKA NARCIARSKA

Szkółka narciarska, na którą padnie wasz wybór, powinna stwarzać dobre warunki do nauki dla dzieci. Na co należy zwrócić uwagę przy jej wyborze? – Warto zapoznać się z ofertą szkoły, sprawdzić, czy organizuje kursy dla dzieci, czy dysponuje specjalnym stokiem, który powinien być łagodny, z wyciągiem taśmowym, bo taki jest idealny dla najmłodszych (nie ma wtedy obawy, że dziecko wypadnie z orczyka). Ja oczywiście zapraszam do szkoły narciarskiej Hski!

W szkółce narciarskiej HSKI, która znajduje się przy stoku Harenda w Zakopanem są specjalnie przygotowane z myślą o najmłodszych kursy połączone z zabawą. Znajduje się tam także Klub Pingwina, którego zadaniem jest umilenie czasu nauki dzieciom. Bohaterem i gospodarzem parku jest Pingwin HSKI, którego obowiązkiem jest animowanie zajęć, prowadzenie rozgrzewek i zabaw ruchowych oraz objaśnianie podstawowych pojęć związanych z nartami. Do zadań Pingwina należy również prowadzenie pierwszych zajęć narciarskich, opracowanych specjalnie pod kątem bardzo małych dzieci. Na terenie parku znajduje się nawet specjalny wyciąg dla maluchów o długości 80 metrów.

Teraz rodzą się kolejne pytania, w takim razie co później, jeśli dziecko polubi i opanuje podstawy jazdy na narach? Jak często powinno się jeździć z Malcem na stok, aby utrwalić w nim tę umiejętności oraz podtrzymać zapał? – Nasze kursy trwają 6 dni, w tym czasie dziecko zwykle hamuje i skręca samodzielnie, ale pod opieką jeździ na nartach. Jak często, to sprawa indywidualna, raz w roku jest w porządku. – radzi Pani Stefania.

Najważniejsze, to obserwować Malucha, aby mieć pewność, że przy wszystkich tych staraniach jego komfort i chęci są na pierwszym miejscu. 

Za pomoc w realizacji sesji dziękujemy Szkółce Narciarskiej HSKI, w szczególności naszym instruktorom: Stefanii, Szymkowi, Przemkowi i Łukaszowi.