18.09.2018

Jak ułatwić życie małemu “atopikowi”?

Kochamy być wyjątkowi i wyjątkowo traktowani. To dotyczy każdej sfery życia. Odbicie naszych pragnień znajdziemy na półkach w drogerii- jeśli szampon, to tylko do włosów delikatnych i łamliwych, jeśli dezodorant, to musi być znakomity do pielęgnacji wrażliwej skóry pod pachami, a najlepszy krem to ten hipoalergiczny. Na “normalność” nie ma miejsca. Znam tylko jedną osobę, która swoją cerę określa jako “normalną”. Moja siostra (bo o niej mowa) zawsze miała problemy z kupnem właściwego kremu do twarzy, bo jak to możliwe, żeby nie mieć żadnego problemu skórnego?! Chociaż pękające naczynka może? Albo przynajmniej błyszczenie w strefie T?  Siostra wraz z przekroczeniem lat trzydziestu pożegnała się ze swoim “normalnym” życiem. Niechybnie okazało się, że jej skóra nie jest już normalna, ale “starzejąca”.

Czy naprawdę każdy posiada jakiś defekt urodowy, z którym musi walczyć?  Producenci kosmetyków podsuwają nam przeróżne bolączki, które mogą dokuczać skórze naszej i naszych dzieci. Ostatnio bardzo często słyszymy termin AZS, czyli atopowe zapalenie skóry. Ten artykuł jest właśnie dla Was, jeśli jesteście ciekawi kiedy szukać pomocy u dermatologa i jak pielęgnować skórę atopową.

Trochę faktów o AZS

Atopowe zapalenie skóry (AZS), to w dzisiejszych czasach jedna z najczęściej diagnozowanych chorób dermatologicznych. Dane wskazują, że AZS dotyczy od 12 do 24% populacji Europy. Typowym dla atopowego zapalenia skóry objawem jest świąd, który wywołuje niekiedy ogromny dyskomfort uniemożliwiający normalne funkcjonowanie. O ile nasze dziecko potrafi się samodzielnie podrapać, to juz połowa sukcesu: łatwo zauważymy zaczerwienioną i przekrwioną skórę. Jeśli  jednak niemowlę jeszcze tej umiejętności nie posiada, jako Rodzice możemy być pogubieni: dlaczego moja latorośl jest taka niespokojna i płacze, czemu budzi się w nocy bez powodu? Bądźmy czujni i obserwujmy skórę naszych dzieci. Nawet noworodki mogą cierpieć z powodu uporczywego swędzenia spowodowanego AZS. Okazuje się bowiem, że aż u 60% chorych pierwsze objawy pojawiają się przed ukończeniem pierwszego roku życia.

Bez wykształcenia medycznego nie sposób samodzielnie określić, czy dziecko cierpi na atopowe zapalenie skóry. Absolutnie nie zachęcam do stawiania diagnozy na własną rękę- jeśli niepokoi Cię stan zdrowia Twojego dziecka zawsze należy udać się do specjalisty. Twoją podejrzliwość powinny wzbudzić następujące objawy: swędzenie, wyprysk (często występuje symetrycznie, na policzkach lub w zgięciach łokci i kolan), suchość oraz łuszczenie skóry. Niestety, doświadczenia mam “atopików” potwierdzają, że postawienie właściwej diagnozy wymaga często czasu, cierpliwości i nie jest łatwe nawet dla doświadczonego dermatologa.

Wszystkiemu winne geny

Przeprowadzone dotychczas badania dowodzą, że choroba ta ma podłoże genetyczne. Ta prawda może wydawać się dla nas rodziców brutalna, ale to właśnie nasze własne geny w głównej mierze determinują rozwój choroby u dziecka. Jeśli jedno z rodziców jest “atopikiem”, to ryzyko wystąpienia choroby u dziecka wynosi 30%. Gdy chorobę stwierdzono u obojga rodziców, to ryzyko jej wystąpienia u dziecka wynosi już aż 50-70%.

AZS to choroba o podłożu autoimmunologicznym i jest związana z nadwrażliwością na substancje znajdujące się w otoczeniu. Układ immunologiczny człowieka chroni organizm przed substancjami i mikroorganizmami szkodliwymi, chorobotwórczymi. Czasami jednak dochodzi do błędów w ocenie i układ immunologiczny zaczyna zwalczać te czynniki, które nie stanowią wcale zagrożenia. Świetnym przykładem może być uczulenie na białka mleka krowiego, gluten zawarty w niektórych zbożach, pyłki roślin, czy też roztocza w kurzu. Substancje te należą do tzw. czynników wyzwalających, które silnie wpływają na rozwój choroby. Dodatkowymi czynnikami najczęściej wymienianymi, jako te inicjujące AZS jest stres, zmiany hormonalne oraz zanieczyszczenie środowiska. Dane epidemiologiczne jasno dowodzą, że częstość występowaniaatopowego zapalenia skóry jest coraz wyższa i jest bezpośrednio związana z rosnącym zanieczyszczeniem środowiska, a tym samym z coraz większą liczbą czynników, które mogą tę chorobę wyzwolić.

Podsumowując, przyczyna wystąpienia AZS nie musi być wcale związana z bezpośrednim kontaktem skóry z czynnikiem uczulającym. Powód powstania zmian atopowych jest w zasadzie nie do uchwycenia.

Kosmetyki dla dzieci z atopowym zapaleniem skóry

Nieadekwatna reakcja układu immunologicznego prowadzi do wytworzenia reakcji obronnej w skórze. Po stwierdzeniu AZS dermatolodzy zalecają zwykle stosowanie maści sterydowych, które mają ową reakcje stłumić i doprowadzić do ustąpienia patologicznych zmian skórnych. Niestety, AZS ma charakter nawrotowy i należy się liczyć z tym, że objawy choroby ponownie wystąpią w przyszłości. Właściwa pielęgnacja skóry atopowej ma na celu przede wszystkim łagodzenie objawów choroby oraz minimalizowanie ryzyka jej ponownego wystąpienia.

Jak więc wybierać kosmetyki dla “atopika”?

  1. Nie wiesz co wybrać- kupuj a aptece

Jako mama przestrzegam przed korzystaniem z “dobrych rad” zamieszczonych na forach internetowych, komentarzach na portalach społecznościowych i w innych nieautoryzowanych źródłach. Nigdy nie wiemy, jakie były intencje autora: życzliwa chęć podzielenia się własnymi doświadczeniami, czy podwyższenie sprzedaży kosmetyku?

Pierwsze zalecenia pielęgnacyjne przekaże lekarz dermatolog. Wraz ze zmieniającymi się potrzebami dziecka konieczne będzie szukanie nowych produktów. Farmaceuta posiada wiedzę z zakresu podstawowych potrzeb skóry atopowej i świetnie zna asortyment apteki, w której pracuje. Doradzi najlepiej, jeśli nie jesteśmy biegli w czytaniu składów. Komuś w końcu trzeba zaufać.

Dodatkową wskazówkę przy wyborze dobrego kosmetyku stanowi informacja na etykiecie: “dla skóry atopowej” lub chociażby “od pierwszego dnia życia”. Jeśli produkt spełnia tak restrykcyjne wymogi , to możemy mieć pewność, że Producent nie omieszka się tym pochwalić.

  1. Jak najkrótsza lista składników

Wiemy już, że czynniki zewnętrzne mogą indukować atopowe zapalenie skóry. Im krótsza lista składników kosmetyku, tym mniejsze ryzyko, że któryś z nich uczuli i wyzwoli stan zapalny.

Trzeba uważać także, na substancje powszechnie stosowane w preparatach dla dzieci- świetnie sprawdzają się przy zdrowej skórze,  a przy atopowej niekoniecznie. Są nimi chociażby naturalne olejki eteryczne (np. z rumianku: Anthemis nobilis Flower Oillub Chamomilla recutita Oil) oraz ekstrakty roślinne (np. z aloesu: Aloe Barbadensis Leaf Extractlub Aloe Barbadensis Leaf Juice).

Lepiej unikać też substancji, które należą do grupy tzw. potencjalnych alergenów. Związki te zazwyczaj nie są pojedynczo wprowadzane do kosmetyku, a ich obecność w składzie wynika z faktu, że są składnikiem kompozycji zapachowych (często naturalnych olejków eterycznych). Substancjami znajdującymi się na liście potencjalnych alergenów są:

Amyl cinnamal, Benzyl alcohol, Cinnamyl alcohol, Citral, Eugenol, Hydroxycitronellal, Isoeugenol, Amylcinnamyl alcohol, Benzyl salicylate, Cinnamal, Coumarin, Geraniol, Hydroxyisohexyl 3-cyclohexene Carboxaldehyde, Anisyl alcohol, Benzyl cinnamate, Farnesol, Butylphenyl Methylpropional , Linalool, Benzyl benzoate, Citronellol, Hexyl Cinnamal, d-Limonene, Methyl 2-Octynoate, Alpha-Isomethyionone, Evernia Prunastri Extract (Oak moss), Treemoss extract (Evernia Furfuracea Extract).

Wśród surowców powszechnie stosowanych w kosmetykach, znajdziemy także te pełniące funkcję tzw. promotorów przenikania. Są nimi np. bardzo popularna gliceryna (Glycerin) lub glikol propylenowy (Propylene Glycol). W zdrowej skórze mają korzystne działanie: wiążą wodę w naskórku i zwiększają penetrację innych składników pielęgnacyjnych kosmetyku do głębszych warstw skóry. Specyficzna budowa skóry atopowej sprawia, że jest ona szczególnie podatna na  drażniące działanie czynników docierających z zewnątrz. Celem pielęgnacji powinno być zatem uszczelnienie delikatnej bariery naskórkowej, a nie jej destabilizacja. Tych surowców u “atopika” na wszelki wypadek lepiej unikać.

Pozostaje jeszcze kwestia konserwantów i barwników. Jeśli można ich uniknąć, to z pewnością warto. Więcej na ten temat można przeczytać w poprzednim artykule.

  1. Jak najmniej kosmetyków

Warto zastanowić się, które kosmetyki są tak naprawdę niezbędne dla Twojego dziecka i ograniczyć ich liczbę do minimum. Zalecenia dotyczące pielęgnacji skóry z AZS są jednoznaczne- należy ją myć  emulsyjnymi preparatami nazywanymi potocznie “emolientami”. Usuwają one łagodnie zanieczyszczenia i otulają lipidowym filmem, który zabezpiecza podatną na wysuszenie skórę. Dodatkowym produktem obowiązkowym jest balsam do ciała dedykowany “atopikom”. To, czy należy stosować go codziennie, jest uzależnione od aktualnej kondycji skóry dziecka. W chwilach zaostrzenia zmian zapalnych wskazane jest regularne nawilżanie kremem (nawet 2 razy dziennie), aby zapobiec nadmiernej ucieczce wody z uszkodzonej skóry. Gdy jednak atopowe zapalenie skóry okresowo ustępuje, być może wystarczy samo mycie “emolientami”? Nie należy przesadzać, ale na bieżąco reagować na zmieniające się potrzeby, ponieważ zbyt duża ilość substancji lipidowych może doprowadzić do zatkania ujść gruczołów skórnych. Znowu warto zapytać lekarza- najlepiej doradzi, z jaką częstotliwością stosować balsamy i emulsje do ciała.

W zestawie pielęgnacyjnym każdego dziecka znajdzie się także szampon do włosów. Analizując składy kosmetyków rynkowych odpowiadam się za wprowadzaniem szamponu dziecięcego u “atopika” najpóźniej jak jest to możliwe. Niemowlęcy meszek na główce wystarczy umyć “emolientem” lub opłukać samą wodą. Użyte w typowych szamponach dziecięcych środki powierzchniowo czynne są zdecydowanie łagodniejsze niż te stosowane w szamponach dla dorosłych, jednak nadal nie tak delikatne jak w “emolientach” myjących. Środki powierzchniowo czynne mogą zwiększać dostęp substancji ze środowiska do żywych warstw skóry, co przy AZS sprzyja nawrotom choroby.

Oczywiście w zależności od pory roku trzeba pamiętać o ochronie skóry przed promieniowaniem UV (latem) praz przed mrozem (zimą). Do listy niezbędnych dla “atopika” kosmetyków należy koniecznie dodać krem  z filtrem UV oraz “tłusty” krem chroniący przed suchym wiatrem i mrozem.

  1. Bakterie pod kontrolą

Wśród czynników, które sprzyjają powstaniu atopowych ognisk zapalnych nie można pominąć roli bakterii. Na skórze każdego z nas bytują mikroorganizmy, których obecność jest absolutnie naturalna. W skład flory człowieka wchodzą min. drobnoustroje oportunistyczne, które u zdrowej osoby nie wywołują niekorzystnych następstw. Stwierdzono, że w skórze dotkniętej atopowym zapaleniem pewna bakteria oportunistyczna (gronkowiec złocisty) kolonizuje częściej i namnaża się szybciej. Okazuje się, że u “atopikow” bakterie te utrudniają gojenie ran, a wydzielane przez nie toksyny wręcz potęgują nasilenie stanów zapalnych. Aby nie dopuszczać do zakażania dotkniętych chorobą miejsc, niezależnie od wieku dziecka trzeba pamiętać o częstym myciu rąk.  Bardzo skutecznym sposobem na ograniczenie zakażeń jest także utrzymywanie krótko obciętych paznokci. Mamy wtedy pewność, że umyte ręce są na pewno czyste (zanieczyszczenia – nawet te niewidoczne gołym okiem- nie zalegają pod paznokciami).

Bardzo częstą praktyką rodziców “atopików” jest kąpiel dziecka w odkażającym nadmanganianie potasu. Jest on dostępny w każdej aptece bez recepty. Wystarczy dodać do wanny kilka kryształków, tak aby po ich rozpuszczeniu woda stała się lekko różowa. Niektórzy rodzice używają do mycia dziecka wyłącznie filtrowanej lub przegotowanej wody. W ten sposób pozbywamy się niektórych lotnych związków oraz przynajmniej części drobnoustrojów.

Dbanie o atopową skórę, to trudne zadanie wymagające cierpliwości, konsekwencji, wiedzy i ogromnej dozy intuicji rodzicielskiej. Ale cóż…. czego się nie robi dla własnego dziecka.