04.05.2018

Chcesz by twoje dziecko było zdrowe? Śmiej się w ciąży!

W poradnikach, serwisach parentingowych i na blogach jak mantra powtarzane jest zdanie: „Szczęśliwa mama – szczęśliwe dziecko”. Amerykańcy naukowcy udowodnili, że mantrę tę należałoby zmienić na „szczęśliwa mama – zdrowe dziecko”. Badania przez nich przeprowadzone wykazały, że zadowolone, uśmiechnięte mamy rodzą zdrowsze maluchy. Dobry nastrój w ciąży przekłada się na bardziej odporną psychikę, większą stabilność, a nawet – zdrowsze serce malca w dalszym życiu.

Nie musisz być ekspertką od rozwoju prenatalnego, by instynktownie wiedzieć, że twoje samopoczucie przekłada się na samopoczucie dziecka. Badania przeprowadzone przez zespół dr Nicole R. Bush z Uniwersytetu Kalifornijskiego wykazały, że nastrój mamy w czasie ciąży, poziom stresu, jakiemu była poddana i sposoby radzenia sobie z nim mają bezpośredni wpływ na charakter dziecka po porodzie. W uproszczeniu: spokojne, zadowolone z życia kobiety rodzą spokojne, zadowolone z życia maluchy. – W pełni zgadzam się z wynikami amerykańskich badań – mówi dr Jacek Doniec, ginekolog – położnik. – Zawsze powtarzam pacjentkom, że te dziewięć miesięcy ciąży to klucz do całego życia ich dzieci. Wówczas malec jest programowany, a kształtowany jest po porodzie. Dlatego tak ważny jest nastój przyszłej mamy, jej samopoczucie, dieta, ruch. Chcąc zadbać o dziecko, pacjentki w ciąży powinny przede wszystkim dbać o siebie – sugeruje dr Doniec.

CZYM SKORUPKA ZA MŁODU

Twoje dziecko nie odczuwa bezpośrednio tych samych emocji, co ty. – Żeby tak było, układ nerwowy kobiety i płodu musiałby być połączony. A do tej pory medycyna żadnego takiego połączenia nie odkryła. Wiemy natomiast, że przez łożysko, od matki do płodu przenikają hormony. Zarówno te związane z radością, jak endorfiny oraz te stresowe, jak kortyzol – tłumaczy ginekolog. Amerykańscy lekarze odkryli, że dzieci matek, które w ciąży poddane były dużej presji i negatywnym emocjom, same nie radzą sobie ze stresem, mają obniżony nastrój, są bardziej skłonne do depresji, a nawet – są bardziej podatne na choroby serca!
Gdy byłam w ciąży, samo przeczytanie takich doniesień sprawiłoby, że byłabym zdenerwowana. Zatem stresowałoby mnie już samo myślenie o stresie. Błędne koło. Na szczęście lekarze nie są oderwani od rzeczywistości. Wiedzą, że ciężarne mają partnerów, pracę, dzieci, teściów, warszawskie korki. Wszystko to może być źródłem stresu. Zatem zamiast mówić: „Proszę unikać stresu”, ginekolog powinien podpowiedzieć pacjentce, jak sobie z nim radzić i co robić, aby „programowanie” potomka była jak najbardziej skuteczne.

SZTUKA RELAKSU

Jakie zalecenia dostają mamy w gabinecie dr. Dońca? – Najprostsze rozwiązanie, by się uspokoić, to słuchanie muzyki. Radzę ciężarnym, by słuchały dokładnie takiej muzyki, jaką lubią. Więc nie musi to być wyłącznie Mozart. Jeśli kobieta uwielbia ostrego rocka i to ją relaksuje – nie widzę przeciwwskazań, by sięgała po ukochane płyty, pod warunkiem, że nie będą one zbyt głośne. Dzieci w łonie negatywnie reagują na hałas. Doskonale widać to podczas badań USG. Gdy trzasną drzwi, czy przejedzie karetka na sygnale, maluch boi się – tłumaczy lekarz. Gdy muzyka nie pomaga, do akcji powinni wkroczyć bliscy! Rozmowy z najbliższymi, wspólne spędzanie czasu, codzienny, pozytywny kontakt z ludźmi są kluczem do dobrego samopoczucia ciężarnej, zwłaszcza jeśli jest przykuta do łóżka. Badacze podkreślają, że mamy w zagrożonej ciąży, które spędzają mnóstwo czasu w domu, przed telewizorem, z ograniczonym kontaktem ze światem, są bardziej podatne na depresję. Co z kolei oznacza, że ich dzieci w przyszłości również mogą borykać się z tym problemem.

Kolejna kwestia to ruch. Jeśli ciąża nie jest zagrożona, przyszła mama powinna się ruszać. Spacery, pływanie, joga „z brzuszkiem” sprawdzą się, nawet jeśli do tej pory prowadziłaś siedzący tryb życia. Dr Doniec radzi podejść do sprawy zdroworozsądkowo. – Kobiety, które były aktywne przed ciążą, trenowały, uprawiały sporty, nie muszą z nich rezygnować (chyba że mowa o sportach ekstremalnych) – sugeruje, ale zaznacza też, że te dziewięć miesięcy to nie jest dobra pora, by z kanapowca stać się triathlonowcem. A dlaczego ruch w ciąży jest tak ważny? Przede wszystkim przygotowuje nasze ciało na trudy porodu. Pomaga utrzymać właściwą masę ciała, a to kolejny istotny czynnik podczas porodu. Ponadto, gdy się ruszamy, nasz organizm jest lepiej dotleniony, co za tym idzie – organizm dziecka również. Wydzielają się endorfiny – stąd ten potreningowy „haj”, który dla maluszka również jest przyjemny.

ZDROWO ZAJADAJ STRES

Doktor Doniec bardzo podkreśla rolę diety w prawidłowym rozwoju płodu. I nie chodzi wyłącznie o rozwój fizyczny. – Pacjentki niestety chcą iść na skróty. Zamiast dbać o zdrową, zbilansowaną dietę, wolą łykać suplementy. A to przecież chemia. Nikt z nas nie chce jeść warzyw traktowanych sztucznymi nawozami, a preparaty witaminowe niestety niewiele się różnią od takiej sztucznie wyhodowanej marchewki – wyjaśnia i radzi, aby zamiast tego sięgać po organiczne warzywa i owoce oraz koniecznie zastąpić zwykłe mięso tym ekologicznym. Dzięki temu mama i maluszek uchronią się przed zgubnym wpływem antybiotyków i hormonów, którymi nafaszerowany jest komercyjnie hodowany drób czy wołowina.


Każdego dnia możesz zrobić coś dobrego dla siebie i twojego dziecka. Staraj się jak najwięcej mówić „do brzucha”. – Dziecko w łonie to dokładnie taki sam człowiek jak ten, który już się urodził. Może nie wyciąga rączek do mamy, ale może jej słuchać, a to przynosi mu duże ukojenie – zaleca dr Doniec. Dodatkowo, mówienie do brzucha buduje bierny słownik twojego dziecka i sprawia, że malec od momentu narodzin będzie pozytywnie reagował na głos mamy czy taty. Technologia może być twoim sprzymierzeńcem w walce o dobry nastrój, pod warunkiem, że będziesz z niej mądrze korzystać. Zamiast Netflixa, zainstaluj w telefonie aplikację Expectful. To fantastyczne narzędzie, które pomaga w medytacji. Proste wskazówki pomogą medytować nawet totalnym amatorkom. Sprawdza się w ciąży, jak i wtedy, gdy o dziecko dopiero się starasz. Nawet tak prosta czynność, jak oglądanie śmiesznych klipów video, przez kilka minut dziennie pomaga się zrelaksować. A gdy mama się śmieje, maluch w brzuchu podskakuje jak na trampolinie. I nie ma wątpliwości, że to uwielbia. Pewnie stąd taka popularność dmuchanych zamków na imprezach urodzinowych przedszkolaków.


Wiem, że w gąszczu zaleceń i sugestii można się pogubić i przy okazji trochę zdenerwować. Zatem w trudnych chwilach pamiętaj angielskie powiedzonko, że śmiech jest najlepszym lekarstwem. Zwłaszcza w ciąży.

Zdjęcia: Getty Images