31.08.2019

Jak przyjemnie zakończyć wakacje?

Wyprawka do przedszkola i szkoły przygotowana, posiłki w ciągu dnia zaplanowane, ubrania przeprane i posegregowane, rowery odebrane z przeglądu, samochód także. Uff… Drodzy Rodzice wiemy, że ta lista jest dużo dłuższa. I wiemy też, że na pewno wszystko przygotowaliście najlepiej jak potrafiliście, dlatego teraz czas wrzucić na chwilowy luz!

Pogoda nas rozpieszcza w ostatnie dni wakacji. Słońce w dzień świeci pełną mocą dzięki czemu można korzystać jeszcze z ciepłych letnich wieczorów. Warto przyjemnie zakończyć wakacje i podładować się dobrą energią przed lawiną obowiązków, które czekają nas wraz z końcem lata.

Co my robimy w takie dni?

Luzujemy! Staramy się odłożyć na bok wszelkie troski i co najważniejsze, nie przelewamy ich na nasze dzieci. Nie ma sensu opowiadać im o tym, że zaraz zacznie się im „prawdziwa nauka” albo że będą miały „mało czasu”. Doświadczą tego siłą rzeczy. Po co taka wiedza maluchom? Lepiej wziąć trzy głębokie wdechy i zrobić spokojny wydech, uśmiechnąć się do siebie i wyluzować. Zaplanujcie miło dzień lub weekend na aktywność, która sprawi frajdę całej waszej rodzinie. Przejażdżka rowerowa, piknik na zielonej trawie, długie spacery w zielonej okolicy (koniecznie wśród przyrody) lub wyjście do kina na dawno wyczekiwaną przez dzieci animację. Wybierzcie taki sposób spędzenia czasu, który jest dla Was optymalny. Wyluzujcie i bawcie się dobrze.

Wysypiamy się! Kiedy, jeśli nie w weekend? Pozwólcie sobie na wyłączenie budzików i przedłużcie sen. Wiemy, że trudno o taki stan rzeczy mając w domu pełne energii maluszki, dlatego staramy się noc poświęcać na maksymalną regenerację. O ile to możliwe. Sen pozwala na efektywniejsze działanie w dzień. Jeśli zdarza nam się przeciągnąć porę pójścia spać, bo zatrzymał nas dobry film w telewizji lub przedłużyliśmy miłe spotkanie z przyjaciółmi, to staramy się to nadrobić. Dobry sen między innymi: zwalnia metabolizm, pomaga oczyścić głowę z niepotrzebnych myśli, wspomaga utrzymanie równowagi hormonalnej i oczywiście sprzyja dobremu samopoczuciu. Dla wielu rodziców weekend to czas względnego relaksu, a pomyśleliście, że dla dzieci weekend też ma „magiczne” znaczenie? W końcu wiele z nich ma wtedy rodziców na wyłączność. Wspólne poranki i przedłużone leniuchowanie w łóżku, śniadania bez pośpiechu i w końcu trochę czasu na planszówki. To idealna opcja na spędzenie dnia.

Rozmawiamy! Najlepiej na każdy temat, który nurtuje, ciekawi czy interesuje dzieci. Chyba najgorsza odpowiedź jaką można usłyszeć to – Jesteś na to za mały! Na pewno jesteśmy w stanie udzielić mniej lub bardziej wyczerpującej odpowiedzi na pytania dzieci, trzeba tylko dostawać ją do ich wieku. Na pewno nie raz usłyszeliście od Waszych pociech pytanie o to, jak będzie w nowej szkole, czy sobie poradzą, czy będą tam inne dzieci etc. Nie unikajmy takich rozmów, one są dla dzieci bardzo ważne. Starajmy się pokazać im różne opcje, ale zawsze nastrajać pozytywnie, aby szkoła jawiła im się jako nowa przygoda. Jeśli natomiast maluch myśli tylko o tym, może warto spróbować przekierować rozmowę na inne tory, aby zmienić kierunek i odstresować małą główkę. Jednym z najczęściej zadawanych pytań przez nauczycieli w klasie są te jak dzieci spędziły wakacje, co fajnego im się przytrafiło, gdzie były i co widziały. Więc już teraz można je na to przygotować i zadać im właśnie te pytania. Przy okazji sami dowiecie się, co najbardziej utkwiło w pamięci Waszym szkrabom. Można iść w stronę zabawy i poprosić dzieci, aby namalowały farbami swoją najmilszą lub najciekawszą przygodę. Nasi bohaterowie wykorzystali do tego drewniany domek-biurko. Udekorowali go wedle własnych upodobań.

Pozwalamy na swobodną zabawę! Tak, na dużo swobodnej zabawy. Co to oznacza w praktyce? To, że nie krążymy nad dziećmi powtarzając im co mają robić, tylko przyglądamy się im pomysłom. Jeśli akurat pada letni deszcz, to pozwalamy im założyć kalosze i skakać w kałużach, nawet niech bawią się tymi obłoconymi kamyczkami, a co! Wiecie, ile to frajdy? Na osiedlowym podwórku też można się dobrze bawić, to tylko dorośli myślą, że rysowanie kredą po chodniku lub gra w podchody czy skakanie przez gumę to oldschool. Dla dzieci to właśnie beztroska zabawa, która pozwala pogłębiać relacje i związywać przyjaźnie. Pierwsze sprzeczki, wspólne zwycięstwa i głośny śmiech, to prawa dzieciństwa.

Przytulamy się! Naukowo potwierdzono, że przytulanie ma doskonały wpływ na rozwój emocjonalny oraz intelektualny. Ale czy potrzeba dowodów naukowych na to, że gdy jesteśmy ze sobą blisko to czujemy się szczęśliwi? Chyba nie. Więc nie oszczędzamy sobie i dzieciom czułości i uwagi. Przytulanie to najprostszy i najmilszy sposób na obniżenie stresu, wzmocnienie systemu odpornościowego, umocnienie więzi i dawanie poczucia akceptacji. Przytulanie to sposób na uwalnianie endorfin, więc podobnie jak zjedzenie czekolady przyprawia nas o uśmiech. Dla naszych dzieci przytulanie, to często lekarstwo na całe zło, na zdarte kolano, sprzeczkę z koleżanką, nieudaną próbę przeniesienia kubka z kakao i dopóki tak jest nie oszczędzajmy im tego.

 

Zdjęcia: Iza Pruszyńska

Artykuł zrealizowany przy współpracy z markami Colorino oraz My Mini Home.