02.10.2019

Co po lekcjach?

Początek roku szkolnego za nami. Znamy plany zajęć naszych dzieci, wiemy o której godzinie zaczynają i kończą lekcję. Przez te kilkanaście dni zdążyliśmy już złapać rytm. Łatwiej jest nam zorganizować czas wiedząc, ile poświęcają go na przykład na odrabianie lekcji czy regenerację i zabawę po szkole. Po szkolnych obowiązkach szczególnie ważne są te dwie wymienione na końcu czynności, czyli odpoczynek i zabawa, ale często w grę wchodzą zajęcia dodatkowe. Jak dobrze je wybierać i planować?

To pytanie zadaje sobie wielu rodziców i z wielu różnych powodów. Niektórzy pragną dać swoim dzieciom dodatkowe zajęcia dydaktyczne, kółka przedmiotowe lub korepetycje. Inni skupiają się na rozwijaniu dziecięcych pasji i talentów, zastanawiając się nad tym jak logistycznie połączyć dojazdy do szkółki tańca lub treningów z koszykówki. Są i tacy, którzy po prostu odpuszczają wszelkie dodatkowe aktywności dla dzieci, wierząc, że ten wolny czas należy poświęcić na odpoczynek. I wiecie co? Każdy ma swoje racje. Daleko nam od mędrkowania na ten temat, ale zawsze warto w planowaniu zajęć dodatkowych mieć na uwadze przede wszystkim dziecko, i to czy ono będzie czuło się z tym komfortowo.

Nie znamy złotego środka na to jak najlepiej zorganizować ten wolny czas, ale ponieważ też jesteśmy mamami podzielimy się z Wami naszymi spostrzeżeniami. Co naszym zdaniem warto wziąć pod uwagę?

Wiek. Inaczej myślimy o zajęciach dla przedszkolaka, a inaczej dla szkolniaka. Dzieci w wieku przedszkolnym przeżywają sporo emocji związanych z nowym otoczeniem, twarzami i samym miejscem. Dla nich zajęcia dodatkowe powinny być przede wszystkim dobrą zabawą, a nie dodatkową nauką. Co ważne, najlepiej, jeśli odbywają się one w godzinach, w których dziecko spędza czas w przedszkolu. Dzieci w wieku szkolnym są już bardziej gotowe na zajęcia wzmacniające ich kompetencje czy trenujące sportowe zdolności. Zawsze jednak należy mieć na uwadze, że dzieci, które dopiero rozpoczęły swoją przygodę z nauką mogą potrzebować nieco więcej czasu i przestrzeni na kolejne wyzwania.

Zainteresowania dziecka. To przede wszystkim, a zaraz potem cała reszta. To czym interesuje się Twoje dziecko ma kluczowe znaczenie, w końcu to będzie jego wolny czas od szkoły zagospodarowany przez Ciebie. Starsze dzieci często same obierają sobie kierunek zainteresowań. Przyjrzyj się uważnie swojemu dziecku, wsłuchaj się w to o czym lubi z Wami rozmawiać, w tym kryje się na pewno pasja do czegoś konkretnego. Jedne dzieci lubią malować, inne jeździć na deskorolce, jeszcze inne chętnie rozwiązywałyby zadania z matmy. W tej różnorodności tkwi cały urok. Czasami dzieci wyrastają ze swoich hobby, a czasami bywa tak, że one zostają z nimi na całe życie. Tutaj wybór jest naprawdę spory: tańce, piłka nożna, koszykówka, ping pong, akrobatyka, judo czy karate. To tylko niektóre z zajęć dostępnych niemalże w każdym miejscu w kraju. I uwierz, że dziewczynka, która chce grać w piłkę nożną lub chłopiec, który chce trenować taniec to nic niezwykłego i nikogo nie powinno to już dziwić.

Poszerzanie kompetencji. Być może zdarzy się tak, że wybierając zajęcia dodatkowe pokierujesz się jako rodzic tym z czym Twoje dziecko ma problemy i co warto u niego wzmocnić, aby czuło się pewniej w szkole lub w codziennych relacjach z rówieśnikami. Tutaj w grę wchodzą wszelkiego rodzaju szkółki językowe czy dodatkowe zajęcia przedmiotowe. Chyba najpopularniejszą lekcją dodatkową dla dzieci jest nauka języków obcych. Świat otwiera przed nami wiele możliwości, podróżujemy tak naprawdę już wszędzie, nawet w najodleglejsze zakątki świata. Znajomość języków obcych jest bardzo przydatna i daje poczucie większej przynależności do niego. Fajnie, jeśli dziecko ucząc się języka wraz z kompetencjami mowy nabywa także wiedzę o innych kulturach i ich zwyczajach. Znalezienie szkółki języka angielskiego, niemieckiego, francuskiego, a nawet chińskiego, nie stanowi już żadnego problemu. Są także specjalne miejsca, gdzie można poszerzać kompetencje związane na przykład z matematyką. Coraz częściej spotykamy się także z zajęciami dla dzieci z zakresu robotyki lub programowania, które cieszą się sporą popularnością.

Po prostu relaks. Niektóre dzieci mogą nie być zainteresowane żadną z wyżej wymienionych form spędzania wolnego czasu. Tak się zdarza i nie ma w tym nic złego, że zamiast poszerzać wiedzę z zakresu nauk, wolałyby wolny czas spędzić na czymś, co pozwala im się wyluzować i mieć trochę dobrej zabawy. Pozwól mu na to. Może wspólnie wybierzcie się do skate parku by mogło pojeździć na deskorolce lub na zajęcia z ceramiki, które doskonale relaksują głowę. To może być także weekendowa forma spędzania wolnego czasu po tygodniu, który kręci się jak szalony. Jeśli natomiast masz w domu małego człowieka zakochanego w literaturze, niech po lekcjach czyta książki lub komiksy. Zadbajmy jednak o to, aby to na co ten czas jest poświęcony nie wiązało się ze smartfonem czy konsolą do gier.

Czas jakim dysponujemy i logistyka. To, gdzie odbywać będą się wybrane przez nas zajęcia jest bardzo istotne, zwłaszcza to w jakiej są odległości od miejsca zamieszkania. Idealnie, jeśli uda się znaleźć takie, na które dojazd, a później powrót nie zajmie nam więcej niż 30 minut. Ulice większych miast często są zakorkowane, co wzbudza w rodzicach niepotrzebną frustrację i powoduje ciągłe poczucie pośpiechu, które z kolei nierzadko przerzucane jest na dzieci. Aby uniknąć tego postarajcie się znaleźć miejsca z interesującymi Was aktywnościami jak najbliżej domu lub szkoły, to pozwoli w miarę sprawnie przemieścić się na nie i wrócić z nich. W okresie wiosenno-letnim lub jesiennym, o ile pogoda na to pozwala, można na nie dojeżdżać na przykład rowerami. Jeśli tak się nie uda, to trzeba się postarać poukładać swoje plany tak, aby zawsze mieć jakiś zapas czasu, zabrać ze sobą zdrowe przekąski, wodę i uzbroić się w cierpliwość (uśmiech). Opcją są także korepetycje domowe lub nauka online. Jak na przykład lekcje języka angielskiego, w których to my wybieramy dogodny dla nas czas w tygodniu i wystarczy na to 25 minut dziennie. U nas sprawdziły się bardzo dobrze. Przyda się także porządny, przejrzysty planner, dzięki któremu naszej uwadze nie umknie żadne ważne wydarzenie. Taki jest MaMy Kalendarz. Można go powiesić w dowolnym miejscu w mieszkaniu i mieć zawsze na oku. Z łatwością zapisuje się w nim nie tylko godziny rozpoczęcia lekcji czy zajęć dodatkowych, ale także różne ważne dni w miesiącu. Takie jak daty badań lekarskich, wyjścia do kina, na urodziny do dziadków lub kolegów czy szkolne wywiadówki. Każdy członek rodziny znajdzie tam miejsce na swoje zapiski (i te małe naklejki tematyczne są super). Wspólne planowanie ułatwi codzienną logistykę i przygotuje dzieci do nieco większej samodzielności.

Elastyczność. Twoje dziecko może zmienić zdanie. Ma do tego prawo. Być może zajęcia, na które się zdecydowaliście po jakimś czasie przestaną być dla niego fascynującą przygodą, a staną się przymusem lub rutyną, na którą nie ma ochoty. Nie ma co wywierać presji na dziecku, aby kontynuowało coś, co przestało go interesować lub co najzwyczajniej w świecie je nudzi. Tracisz na tym nie tylko Ty Drogi Rodzicu (swój czas, energię i pieniądze), ale i ono, ponieważ nie wynosi z tego nic konstruktywnego. Co wtedy? Jeśli dziecko się starało, ale mimo to uznało, że nie ma ochoty kontynuować tych zajęć – przerwij je. Porozmawiajcie i wspólnie z dzieckiem zastanówcie się, co sprawiłoby mu frajdę lub pomogło w zdobywaniu kompetencji, a jednocześnie wzbudzało pozytywne nastawienie i podejmijcie kolejna próbę.

Na co jeszcze ogólnie warto zwrócić uwagę? Na wiążące się z niektórymi zajęciami umowy. Szczególnie na to, jaki czas opłaty obowiązuje nas w przypadku rezygnacji. Dobrze też samemu poobserwować dziecko, a w miarę możliwości potowarzyszyć mu podczas pierwszych zajęć. Zorientować się czy są to zajęcia, na których w centrum stoi dziecko czy to, aby zadowoleni byli rodzice. Czy panuje tam dobra i przyjazna atmosfera, w której są najlepsze warunki do rozwoju, także społecznego. Warto o zajęcia dodatkowe dopytać w szkole, ponieważ bardzo często istnieje taka możliwość właśnie w placówkach edukacyjnych. Po lekcjach lub w trakcie tak zwanych „okienek” pomiędzy nimi organizowane są zajęcia sportowe lub kółka zainteresowań. Jest to doskonała opcja dla tych, którzy z różnych względów nie mogą czy też nie chcą organizować zajęć po lekcjach.

Jest jeszcze coś, co w kontekście zajęć dodatkowych jest bardzo istotne, a mianowicie czas na swobodną zabawę, odpoczynek i może niemodną, ale tak ważną dla dzieci nudę. Tak, dzieci powinny czasami się najzwyczajniej w świecie ponudzić, pobyć ze swoimi myślami, wyciszyć, nie pędzić za niczym. Po prostu być z nami.

Widziałyśmy niedawno w redakcji krążący po Internecie mem, który z przymrużeniem oka traktuje ten temat. Mama pyta Panią nauczycielkę o to, na jakie zajęcia dodatkowe powinna zapisać swoje dziecko po szkole. A ona z rozbrajającą szczerością dopowiada: „Dwa razy w tygodniu godzina gotowania z mamą w kuchni i dwa razy w tygodniu godzina majsterkowania z tatą w garażu. I proszę to sobie wpisać w państwa tygodniowy grafik i przestrzegać tego tak, jakby Państwo za to płacili”.