30.04.2019

Akademia Olympusa #2: Flat Lay

Fotografie typu flat lay, czyli po prostu zdjęcia robione pod kątem 90 stopni, od dłuższego czasu cieszą się zainteresowaniem zwłaszcza aktywnych użytkowników mediów społecznościowych. To świetny sposób na pokazanie sprzętu, kosmetyków, ale również jedzenia czy ubrań. Wszystko zależy od tego, czym chcesz podzielić się ze swoją społecznością. Dodatkowo, takie zdjęcia są bardzo proste do zrobienia, chociaż trzeba pamiętać o kilku zasadach. Oto, czego potrzebujemy, aby nasze zdjęcia typu flat lay były naprawdę dobre. Zaczynamy!

Sprzęt

W związku z tym, że będziesz fotografować z góry, wybierz aparat z odchylanym ekranem. To zdecydowanie ułatwi kadrowanie. Warto również wykorzystać łączność Wi-Fi – dzięki niej ustawisz kompozycję, patrząc na ekran smartfona, co w wielu sytuacjach będzie nieocenioną pomocą. Jeśli zdecydujesz się na Olympusa, każdy z aparatów spełni te podstawowe założenia.

Duże znaczenie ma też obiektyw, a właściwie jego ogniskowa. Nie zaleca się stosowania szerokiego kąta. Krótkie ogniskowe powodują przerysowanie i zaburzają proporcje. Użyj ekwiwalentu ogniskowej 50 mm (25 mm dla aparatów Olympusa). Kąt widzenia będzie nieco węższy, a kadr stanie się mocniejszy. Jeśli używasz obiektywu typu zoom, po prostu zwiększ jego ogniskową.

Pamiętaj o statywie, najlepiej wybierz taki z odchylaną kolumną centralną. Brzmi groźnie? Spokojnie. Na rynku jest wiele modeli wyposażonych w taką funkcję. Popularny producent statywów, Manfrotto, swoje produkty ze wspomnianą kolumną oznacza dodatkiem „xprob”. Taki statyw umożliwia odsunięcie aparatu od osi, dzięki czemu wykonanie zdjęcia flat lay jest dużo łatwiejsze.

Twoja torba fotograficzna powinna wzbogacić się również o blendę. To niedrogie akcesorium da Ci kontrolę nad światłem – korzystając z blendy, można m.in. zmiękczyć twarde światło i wypełnić cienie. Myślę, że najrozsądniejszym rozwiązaniem będzie blenda o średnicy około 80 cm typu 5 w 1. Wiele płaszczyzn pozwoli dowolnie modelować światło w zależności od potrzeb.

Stosuj lampę lub zestaw lamp. Zimą dni są krótkie i nie zawsze mamy szansę zrobić dobre zdjęcia w świetle dziennym. Dlatego też warto wyposażyć nasze domowe studio w lampę o temperaturze barwowej 5500K (odpowiada barwie światła dziennego), parasolkę i statyw do lampy. Zwróć raczej uwagę na lampy LED, które dają ładniejsze światło niż popularne świetlówki energooszczędne, tzw. spiralki. Taka lampa nie zrujnuje Twojego budżetu, a pozwoli cieszyć się fotografowaniem po zmierzchu.

Sprzęt jest, czas na ekspozycję!

Podczas fotografowania zawsze dbaj o jak najlepszą jakość i poprawną jasność. Przestrzegaj kilku zasad.

Czas naświetlania powinien być jak najkrótszy – to wyeliminuje ryzyko poruszenia zdjęcia. Tu świetnie sprawdza się zasada odwrotności ogniskowej. Jeśli w swoim Olympusie używasz ogniskowej 25 mm (ekw. 50 mm), teoretycznie należałoby zastosować 1/50 s. Jeśli jednak włączysz stabilizację, ten czas możesz znacznie wydłużyć, np. do 1/6 s. Warto poeksperymentować.

Dobierz odpowiednią przysłonę. Robiąc zdjęcia z góry, zadbaj o to, by ostra była większość kadru, a nie tylko jego część. Wybierz wartość około f/4-5.6, dzięki temu w całym kadrze uzyskasz ostry obraz.

Aby osiągnąć najlepszą jakość i wyeliminować szumy, ISO powinno być jak najniższe. Wybierz wartość między 200 a 400 i zachowaj pozostałe parametry. Skorzystaj ze statywu. Gdy aparat jest nieruchomy, nie musisz przejmować się czasem naświetlania.

Jeśli tryb manualny jest dla Ciebie jeszcze czymś zbyt trudnym, użyj trybu A, w którym wybierzesz odpowiednią przysłonę. Fotografie są zbyt jasne lub zbyt ciemne? Zastosuj korektę ekspozycji – rozjaśnisz lub przyciemnisz zdjęcia jeszcze przed naciśnięciem spustu migawki. To znacznie lepsze rozwiązanie niż ratowanie plików podczas ich obróbki.

Tak więc pamiętaj – krótki czas, wysoka przysłona i niskie ISO, a do tego najlepiej statyw!

Zadbaj o światło

Światło zawsze gra kluczową rolę. Nie ważne, czy fotografujesz produkty, portrety czy krajobrazy. Jeśli robisz zdjęcia flat lay, będziesz potrzebować go dość dużo. Najbardziej bronią się fotografie, które są jasne i wyraźne – światło naturalne to Twój przyjaciel. Najlepiej, jeśli słońce nie pada bezpośrednio na przygotowaną scenkę, a odbija się od budynków. Wiele możliwości daje też lekko pochmurny dzień. Oczywiście można skorzystać z twardego, bezpośredniego światła, ale będzie wymagało to od Ciebie większego doświadczenia.

Załóżmy jednak, że chcesz osiągnąć ładne, miękkie światło. Jeśli przez okno wpada za dużo światła, użyj firanek, a jeśli to nie pomoże, skorzystaj z półprzezroczystej części blendy – rzuci ona delikatny cień na Twoją scenkę i sprawi, że światło będzie bardziej miękkie. Dodatkowo możesz delikatnie wypełnić cienie światłem odbitym od białej kartki.

W ciemniejsze dni sięgnij po srebrną blendę – używaj jej w opozycji do źródła światła. Zrezygnuj z kolorowych firanek i zasłon i pamiętaj o wspomnianym zestawie z żarówką LED i parasolem. Na początek jedna lampa wystarczy. Z drugiej strony wypełnij cienie, korzystając z blendy – białej lub srebrnej.

Nie mieszaj źródeł światła. Jeśli np. pracujesz na świetle dziennym, zgaś lampy w pokoju. Dzięki temu unikniesz problemów z kolorami.

Dodatki – naturalność przede wszystkim

W tego typu fotografii musisz zadbać o tło i dodatki. To one tworzą klimat. Zaopatrz się w naturalne materiały lub w materiały maksymalnie do nich zbliżone. Ostatnio bardzo popularne są sztuczne, winylowe tła np. z nadrukiem starych desek. Wierz mi – źle wyglądają na zdjęciach. Zdecydowanie lepiej sięgnąć chociażby po deski ze skrzynki po owocach. Dobrze wyglądają również kamień, wszelkiego rodzaju szmatki, brystole czy futrzane elementy. Nie sugeruję, żeby od razu kupować marmur, wystarczy nam blat kuchenny. Najłatwiej wykorzystać zwykłe brystole – można je ze sobą łączyć, tworząc ciekawe, geometryczne kształty. Nie używaj sztucznych kwiatów. One zawsze źle wyglądają. Tu znów liczy się kreatywność i chęć eksperymentowania.

Komponuj apetycznie!

Kompozycja jest bardzo ważna. Pięknie naświetlone zdjęcie z kiepską kompozycją absolutnie się nie obroni. Oto kilka schematów, które sprawdzają się właściwie zawsze i wszędzie. Pamiętaj również, że fotografia flat lay wymaga ustawienia aparatu pod kątem 90 stopni do fotografowanej powierzchni. Już lekkie odchylenie może skutecznie zepsuć kadr.

Siatka
To jeden z najpopularniejszych schematów. Wyznacz prostokąty, w których ułożysz produkty i trzymaj się tych ram. Zadbaj o symetrię i proste linie między produktami. Możesz też nieco obrócić aparat – sprawdź, czy uzyskany efekt spełnia Twoje oczekiwania.

Symetryczna asymetria

Eksperymentuj z kształtami, geometrią, szukaj zbieżności. Łącz ze sobą trójkąty, kwadraty, koła.

Zrób miejsce na tekst

To popularna technika stosowana w świecie blogerskiem. Otwórz czysty zeszyt, połóż pustą kartkę lub zostaw trochę miejsca i umieść tu napis zachęcający np. do skorzystania z Twojego kodu rabatowego, czy też do podjęcia innych aktywności w Twoich kanałach.

Druga para rąk

Tu przyda się samowyzwalacz albo pomocnik. Jeśli chcesz pokazać, że pracujesz przy komputerze, wrzucasz coś na Instagram, czy jesz jakieś smakołyki, warto od czasu do czasu znaleźć się na takim zdjęciu.

Wysypało się z torby

To również ciekawy schemat. Wybierasz ładną torbę/torebkę, kładziesz ją bokiem i układasz produkty tak, jakby się z niej wysypały. Nie przesadź – wysypanych produktów nie może być więcej, niż mogłoby się ich zmieścić w fotografowanej torbie.

Dobierz odpowiednie kolory

Oczywiście nie ma zasad, których nie można złamać, ale warto mieć jakiś punkt wyjścia. Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z fotografią, wydrukuj sobie koło kolorów. Można wykreślić w nim wiele sprawdzonych schematów, które pomogą w doborze kolorystyki Twoich zdjęć.

Spójrz na koło kolorów, ale nie podchodź do niego na zasadzie zero-jedynkowej. Odstępstwa są jak najbardziej w porządku. Na potrzeby tego artykuły wyróżniłbym 3 schematy – schemat kolorów harmonijnych, dopełniających i monochromatycznych.

Kolory harmonijne to te ułożone obok siebie – np. niebieski i zielony czy czerwony i pomarańczowy. Kolory dopełniające to te, które ułożone są po przeciwległych stronach tego koła – np. niebieski i pomarańczowy czy fioletowy i zielony.

Z kolei kolorami monochromatycznymi nazywamy te, które ułożone są w jednej linii, od skraju do środka koła. Każdy z tych schematów świetnie sprawdzi się w każdym rodzaju fotografii. Wybór należy wyłącznie do Ciebie. Pamiętaj tylko, żeby schemat dobrze pasował do tego, co fotografujesz.

Jak widzisz, fotografia typu flat lay nie jest niczym trudnym. Wystarczy poznać teorię i przełożyć ją na praktykę. Wszystko zależy od tego, jakiego typu osobą jesteś. Niektórzy od razu zastosują techniczne aspekty, ale nie będą radzili sobie z kompozycją, inni sfotografują piękne kompozycje, ale będą popełniać wiele technicznych błędów. Ważne, żeby trenować, eksperymentować i inspirować się lepszymi od Ciebie. 

Jakub Kaźmierczyk, fotograf specjalizujący się w fotografii kulinarnej, reklamowej, portretowej.

Za pomoc w realizacji wpisu dziękujemy naszemu partnerowi, marce Olympus Polska.