29.03.2019

Akademia fotografii Olympus: Dzieci w obiektywie

Zawsze w ruchu, ciągle w biegu. Bardzo wdzięczny obiekt do obserwacji, nieco trudniejszy do uchwycenia na fotografii. A wspomnienia z najmłodszych lat każdy chciałby zachować. I to nie tylko w pamięci. Jak robić zdjęcia dzieciom? Oto kilka uniwersalnych porad, które warto mieć w pamięci.

Na początku jest aparat. Cyfrowy daje możliwość kontroli obrazu jeszcze przed naciśnięciem spustu migawki, pozwala też optymalizować jakość fotografii stosownie do warunków panujących w otoczeniu. Nie potrzeba tu specjalistycznej wiedzy, ponieważ aparat sam podpowie co zrobić, by zdjęcia były technicznie jak najlepsze. Cała magia kryje się między innymi w programach tematycznych (SCN).Wybierając aparat, oczekujemy ostrości obrazu, a tę zapewnia wysokiej jakości obiektyw. Ci, którzy zdecydują się na jeden z bezlusterkowców systemu Mikro 4/3 mają do dyspozycji całą gamę soczewek, które pozwalają fotografować w każdych warunkach. 

Elektroniczne przetworniki obrazu wbudowane w aparaty Olympus serii PEN i OM-D zapewniają wysoką jakość fotografii, niezależnie czy nasze pociechy będziemy oglądać na ekranie telewizora, w fotoksiążce czy też oprawimy ich zdjęcia w ramki. Bardzo pomocne w uchwyceniu ruchliwych maluchów są tryby tematyczne (SCN), np. „Dzieci” czy „Sport”. Warto skorzystać z „Instrukcji na żywo” dostępnej w korpusach Olympus. To bardzo prosta metoda na zmianę i dopasowanie parametrów fotografowania, mimo że aparat pracuje w trybie AUTO.

Krzysztof Śliwak

Do dzieła. Dzieci możemy fotografować w pomieszczeniach oraz na zewnątrz, korzystając z naturalnego oświetlenia. Ta druga sytuacja jest najlepsza, ponieważ dowolnym typem aparatu uzyskamy bardzo dobry rezultat. Jeżeli źródłem światła jest słońce, a nasz model nie znajduje się w cieniu, wystarczy włączyć aparat i zastosować jego domyślne ustawienia standardowe. W przypadku gdy fotografowana pociecha jest wyjątkowo żywym dzieckiem, można wybrać program tematyczny „Sport”, który zapewnia użycie jak najkrótszego czasu otwarcia migawki i tym samym „uchwycenie” ruchu. Ten tryb tematyczny znajduje się we wszystkich bezlusterkowcach z serii PEN oraz w bezlusterkowcach OM-D E-M10 Mark IIOM-D E-M10 Mark III, a także OM-D E-M5 Mark II. Właściwy kadr najłatwiej wybrać, patrząc na ekran LCD. Patrząc przez wizjer możemy po prostu nie nadążyć za biegającym dzieckiem.

Bardziej zaawansowaną techniką dynamicznego fotografowania jest stosowanie zdjęć seryjnych w połączeniu z ciągłym autofokusem (C-AF), stale utrzymującym ostrość na poruszających się osobach. Należy pamiętać, że regulując ręcznie czas naświetlania, dbamy o to, by był on możliwie najkrótszy, na przykład w zakresie od 1/800 sekundy do 1/4000 sekundy. Wówczas osoby na zdjęciu nie będą „poruszone”. By ustawić czas migawki, najdogodniej użyć trybu pracy aparatu „S”. Krótsza ogniskowa (zoom), np. 14 mm albo 17 mm, ułatwi uchwycenie sceny i pozwoli pozostawić margines na ewentualną niedokładność kadrowania.

Największą trudność sprawi fotografowanie sceny zawierającej bardzo wysoki kontrast światła czy wręcz źródło światła w kadrze. Takie zdjęcia mogą powstać w miejscach o bardzo intensywnym nasłonecznieniu. Tu już musimy podjąć „walkę” z nadmiarem światła, szczególnie w jasnych partiach kadru. Ułatwią nam to odpowiednie funkcje aparatów z serii PEN i OM-D takie jak świetnie działająca regulacja jasności obrazu dostępna w tzw. „Instrukcji na żywo”. Wystarczy włączyć bezlusterkowiec w trybie iAUTO (lub AUTO), uruchomić „Instrukcję na żywo”, a w niej „Jasność” (oddzielnie dla jasnych i ciemnych partii kadru), i przyciemnić tylko jasne obszary. Bardziej skomplikowaną techniką – wymagającą już doświadczenia – jest regulowanie jasności przy pomocy funkcji „Kontrola świateł i cieni”, którą znajdziemy w każdym modelu PEN i OM-D. W ostateczności możemy użyć lampy błyskowej, aby rozświetlić pierwszy plan. Jeśli fotografowane przez nas dziecko nie jest zbyt daleko, zastosujmy lampę dodaną do zestawu. Wykonanie zdjęć ze słońcem w kadrze wymaga dużego doświadczenia z uwagi na nadmierny kontrast światła i duże problemy w ustaleniu poprawnej ekspozycji. Łatwiej jest zrobić takie zdjęcia bardzo wcześnie rano lub tuż przed zachodem słońca.

Fotografowanie dzieci spędzających czas na świeżym powietrzu możemy sobie trochę urozmaicić i… pobiegać razem z nimi. Dzieciaki zajęte samymi sobą z pewnością nie zauważą oddalonego o krok rodzica. Biegniemy oczywiście z aparatem w dłoni. Stabilizator obrazu wbudowany w korpusy Olympus w dużym stopniu zabezpieczy nas przed niechcianymi poruszeniami. Upewniamy się, że stabilizator jest włączony, wybieramy krótką ogniskową, na przykład 12 mm lub 17 mm, zdjęcia seryjne, stosunkowo krótki czas naświetlania (np. 1/250–1/1000 sekundy, trzeba wypróbować) i ruszamy!
W utrzymaniu dobrej ostrości pomocny będzie ciągły autofokus śledzący (C-AF + TR). Jeśli jednak na fotografiach pojawią się drobne poruszenia, to właśnie tak ma być – wspaniale podkreślą dynamikę sytuacji.

Krzysztof Śliwak

Dysponując aparatem z wymiennymi obiektywami możemy pokusić się o dodanie do portretów naszych dzieci bardziej wyrazistego uwypuklenia pierwszego planu przy pozostawieniu tła w uspokajającej nieostrości. Takie pokazanie twarzy na zdjęciu jest cenione z uwagi na swoją świetną estetykę, a przy okazji w nieostrościach gubią się elementy, które odwracają uwagę od portretu naszej pociechy. Zamiast obiektywu podstawowego użyjmy obiektywu przeznaczonego do portretów, na przykład M.ZUIKO DIGITAL 45mm 1:1.8. Fotografując nim, musimy pamiętać o stosowaniu najniższej możliwej wartości przysłony, tj. 1.8. Aby móc ją ustawić, należy włączyć aparat w trybie A (wartość przysłony). Osoby z mniejszym doświadczeniem mogą posłużyć się trybem iAUTO oraz „Instrukcją na żywo” – wybieramy tu funkcję „Rozmycie tła” i najsilniejszy stopień osiągniętego efektu.

Zdjęcie obiektywem podstawowym należy robić przy użyciu najdłuższej ogniskowej, na przykład 42 mm (jeśli jest to obiektyw M.ZUIKO DIGITAL ED 14-42mm 1:3.5-5.6 EZ lub IIR). Można też wykorzystać funkcję „Rozmycie tła”, która zdecydowanie ułatwi osiągnięcie zamierzonego rezultatu. Dzięki obiektywowi M.ZUIKO DIGITAL 45mm 1:1.8 uzyskamy nieporównanie lepsze rozmycie tła.

Obiektywem M.ZUIKO DIGITAL 45mm 1:1.8, lub obiektywem M.ZUIKO DIGITAL ED 75mm 1:1.8, jesteśmy w stanie portretować dzieci w sposób profesjonalny. Oczywiście technologia nie będzie działać samodzielnie bez udziału fotografującego. Oglądając obraz na monitorze aparatu, zastanawiamy się, czy zachować akurat tę chwilę, czy całość kompozycji odpowiada naszym oczekiwaniom. Jest to pozornie trudne, jednak rodzice patrząc codziennie na swoje dzieci, doskonale wiedzą, jak wyglądają one w danej sytuacji, wiedzą, jak się zachowają i potrafią przewidzieć najlepszy moment wykonania zdjęcia. Aparat cyfrowy ma tę zaletę, że można wiele razy powtarzać ujęcie, dopóki wypracowana zostanie właściwa estetyka. Pozwala też na prowadzenie eksperymentów z daleko idącymi zmianami obrazu. Służą do tego tryby monochromatyczne i wielka gama filtrów artystycznych, w jakie wyposażone są bezlusterkowce z serii PEN i OM-D.

A jeśli dzieci są naprawdę ruchliwe i trudne do okiełznania, a aparat w bezpośrednim sąsiedztwie ich małych rąk wróży katastrofę, można pomyśleć o modelu Olympus Tough! TG-5. „Lądowanie” ze stołu nie zaszkodzi jego żelaznej naturze. Co więcej, można używać go zarówno do fotografowania w plenerze, jak i do robienia podwodnych zdjęć – aparat bez żadnej osłony jest wodoodporny do głębokości 15 metrów. Jeśli pociechy są już wystarczająco duże, by samodzielnie pływać, nic nie stoi na przeszkodzie, aby uwiecznić je na podwodnych portretach. 

Za pomoc przy realizacji artykułu dziękujemy naszemu Partnerowi Olympus Polska.