19.06.2018

Przyczepka czy fotelik – co wybrać na rowerowe wycieczki?

Lato sprzyja rodzinnym wycieczkom rowerowym. Nie musisz z nich rezygnować, tylko dlatego, że Twój kilkulatek nie jeździ jeszcze na nim samodzielnie. Ani też dlatego, że masz w domu maluszka, który jeszcze długo nie będzie. Są dwa rozwiązania, aby nie rezygnować z przejażdżek rowerowych. Przyczepka czy fotelik? Rozważamy wspólnie obie opcje, abyś Ty mogła wybrać najbardziej odpowiednią dla siebie.

Powiedzmy sobie szczerze, zawsze jedna opcja góruje nad drugą. Tutaj jest podobnie. Oba środki komunikacji rowerowej z dziećmi mają swoje wady i zalety. Jesteś ciekawa, po której stronie jest więcej plusów? Jeśli będziesz na etapie wyboru przyczepki rowerowej lub fotelika dla dziecka musisz wziąć pod uwagę bardzo ważne kryteria. Są nimi bezpieczeństwo, komfort dziecka oraz Twój, a także funkcjonalność. Nie bez znaczenia pozostaje także to, w jakich warunkach i na jakim podłożu będziesz najczęściej korzystać z tej formy przemieszczania się z maluszkiem.

Kiedy jest odpowiedni czas na pierwszą przejażdżkę?

Wielu fizjoterapeutów uznaje moment, w którym dziecko samodzielnie siedzi i trzyma równowagę. Jednak uwaga – nie oznacza to zgody na wożenie 8-miesięcznego maluszka. Zaleca się, aby dziecko które posadzimy w fotelik lub przyczepkę rowerową miało co najmniej półtora roku. Oczywiście nie jest to sztywna granica wiekowa. Ważne jest, by obserwować swojego malca oraz jego reakcje na tego typu atrakcje. Jednemu dziecku przypadnie to do gustu i będzie czerpało z tego frajdę, inne może się bać. Nie zmuszaj go. Daj mu czas, aby samo poczuło się gotowe.

Na co należy zwrócić szczególną uwagę przy wyborze fotelika lub przyczepki do roweru?

Przede wszystkim zastanówmy się jak często będziemy korzystali z takiej formy komunikacji. Czy to weekendowa rodzinna wycieczka, czy konieczność dojazdu do żłobka lub dziadków, czy alternatywa dla krótkich dystansów samochodowych. Istotny jest wiek i wielkość dziecka. Następnie warto pomyśleć gdzie będzie przechowywany sprzęt i jak dużo mamy na niego miejsca. I wreszcie budżet jakim dysponujmy. Dobry fotelik rowerowy, to wydatek rzędu kilkuset złotych, dobra przyczepka sporo ponad tysiąc złotych. Przy czym nie każde dziecko będzie czuło się komfortowo zamknięte w przyczepce. Są takie, które będą wolały podróżować blisko swojego rodzica.

Magda bardzo często porusza się po mieście rowerem. Ceni sobie czas, który dzięki temu zaoszczędza nie stojąc w korkach. Kiedy dowiedziała się, że zostanie mamą wiedziała, że nie chce zrezygnować z tego środka komunikacji. Bardzo chciała móc jeździć z Ignasiem. Magda zaczęła drążyć temat, aby wybrać jak najlepszą opcję dla siebie i swojego maluszka. A ponieważ komfort poruszania się po ścieżkach rowerowych był tutaj bardzo istotny zdecydowała się na przyczepkę. Dla niej jest to opcja idealna. Tutaj pod względem bezpieczeństwa przyczepka wygrywa z fotelikiem. „W momencie, w którym wywróci się rower dziecko jest bezpieczne, przyczepka ma taki sposób mocowania z rowerem, że nie przewraca się razem z nim” – tłumaczy Magda. Zdarza się, że osoba prowadząca rower straci równowagę i przewróci się, wtedy dziecko, które siedzi w foteliku przewraca się razem z nim. To niebezpieczne i może prowadzić do poważnych urazów. Pierwsza rzecz to bezpieczeństwo, druga komfort jazdy dziecka. Przyczepka daje możliwość regulacji oparcia, dostosowania jej do wzrostu oraz aktywności dziecka.

Aby zapewnić sobie i dziecku komfort z jazdy i bezpieczeństwo istotny pod względem wyboru jest element amortyzacji przyczepki. „Miejskie chodniki, krawężniki i ścieżki rowerowe pozostawiają czasami wiele do życzenia. Przejrzałam chyba wszystkie dostępne na rynku modele przyczepek. Wybór modelu był bardzo istotny. Niezwykle ważne były dla mnie bezpieczeństwo dziecka i amortyzacja. Oczywiście staram się nie dopuszczać do sytuacji, w której moje dziecko by spało podczas jazdy”.

Zastanawia mnie jednak sprawa gabarytów takiej przyczepki. Wyobrażam sobie, że dużo łatwiej jest poruszać się pod tym względem rowerem z fotelikiem. „Ja także się o to martwiłam. Jak będę na przykład z nią zakręcać itp. Okazało się, że wszystko jest tutaj doskonale przemyślane i można sobie swobodnie poradzić. Staram się nie wyjeżdżać z dzieckiem na ulicę, ale ze względu na to, że żyję w ścisłym centrum miasta nie jest to łatwe”.

Do tego dochodzi kwestia praktyczna. „Jeżdżąc na rowerze z przyczepką mogę załatwić kilka innych spraw podczas przejażdżki z synkiem. Mogę na przykład zrobić zakupy, ponieważ jest ona pojemna i spokojnie dowieźć je do domu”. Przyczepka ma jeszcze jedna zaletę, bardzo szybko można ją zamienić na wózek sportowy. Takim z którym można biegać. „Jestem osobą bardzo aktywną. Całe życie uprawiam sport. To daje mi taki komfort, że przyczepiam jedno kółko i jestem w stanie przebiec pół maraton po mieście z Ignasiem”. – dodaje Magda. Ale zaznacza także, że początkowo miała problem, aby Ignaś przełamał strach przed podróżowaniem przyczepką. Przyczepka przestała jeden sezon, mimo, że Magda zaopatrzyła się nawet w specjalny hamak dostosowany do wieku dziecka. Odczekała chwilę i kolejną próbę podjęła widząc, że jej dziecko jest już na to gotowe. – „Teraz widzę, że sprawia mu to frajdę.  Zakładamy kask, podczas spaceru możemy przywieźć różne skarby, typu kijek czy kamyk”.

Dodatkowo w przyczepce dziecko jest chronione przed różnymi warunkami pogodowymi jak deszcz lub wiatr. Jak zauważa Agnieszka Strzelczyk, fizjoterapeutka dziecięca  „Przyczepka działa podobnie jak wózek. Porusza się w podobny sposób. Jeśli będziemy korzystali z niej jeżdżąc za szybko lub po nierównym terenie, wstrząsy i ruchy będą dla dziecka tak samo odczuwalne”. W przyczepce też Rodzic nie ma bezpośredniego kontaktu z dzieckiem, nie widzi co ono robi, a wśród hałasów ulicy nie słyszy go. Jest na to rozwiązanie. Można zakupić specjalną kamerkę i połączyć się z nią poprzez aplikację na smartfonie, która po zamontowaniu daje nam podgląd na sytuację.

Jeśli z jakichkolwiek względów nie przekonujesz się do przyczepki lub wolisz zaopatrzyć się w fotelik rowerowy pamiętaj o kilku podstawowych kwestiach związanych z jego używaniem.

Na obecną chwilę można wybrać dwie opcje: fotelik montowany z tyłu za plecami rodzica lub z przodu tuż przy kierownicy. Fotelik montowany z przodu przeznaczony jest dla mniejszych dzieci, takich, które nie przysłaniają Rodzicowi widoczności na trasie (do koło 15 kg). Jego zaletą jest możliwość rozmowy z dzieckiem i obserwowanie jego wrażeń. Tym montowanym z tyłu można przewozić nieco starsze dzieci, ale także do określonej wagi i wzrostu (do koło 22 kg lub nawet starszego do 30 kg).

Natalia dwoje swoich dzieci woziła na foteliku rowerowym. Głównie korzystali z niego podczas przejażdżek rowerowych na Kaszubach po terenach zalesionych, tam gdzie były ścieżki bez wystających korzeni drzew. Czasami jeździli z miasta w spokojniejsze rejony podmiejskie. Zawsze ścieżką rowerową. Jej zdaniem fotelik rowerowy sprawdza się, ale tylko na krótki dystans. Tutaj istotne jest właśnie bezpieczeństwo Maluszka. „Gdy dziecko zasypia zaczyna być bezwładne, głowa nie jest stabilna, ciało staje się cięższe, więc nie jest to komfortowe, a tym bardziej bezpieczne.” – mówi Natalia. „Jeżeli wiesz, że dziecko wytrzyma dłuższa trasę i będzie spokojnie siedziało w  foteliku, to w porządku. Zakładamy kask, przypinamy dziecko pasami i jedziemy. Ono ogląda sobie to, co dzieje się dookoła. Nie mieliśmy takiej sytuacji, aby coś nam się poluzowało czy odpięło. Przy czym bardzo uważaliśmy. Minusem natomiast jest to, że nie widzisz dziecka podczas jazdy, bo ono siedzi z tyłu, jest za Twoimi plecami.” – dodaje. Na pewno sprawy nie ułatwia moment, w którym dziecko postanowi sobie uciąć podczas przejażdżki drzemkę, wtedy zaczynają się schody. Od osoby dorosłej zależy jak sprawnie uda się kontynuować wycieczkę rowerową. „Robi się trudniej, ponieważ sytuacja wymaga sporego balansowania pojazdem, aby utrzymać śpiącego Maluszka.” Tak więc też nie jest to zbyt przyjemna jazda po podłożu gdzie występują wyboje lub konary drzew, bo automatycznie dziecko odczuwa wstrząsy. Dodatkowo istotna rolę odgrywa tutaj wiek dziecka. W takim foteliku można je wozić do określonej wagi i wzrostu. A więc decydując się na fotelik musisz dokładnie wiedzieć jak długo chcesz wozić dziecko, na jakich dystansach i na jakiej nawierzchni.

O czym powinniśmy pamiętać bez względu na to, na która opcję się zdecydujemy.

Każdy rodzic ma na względzie dobro swojego dziecka. Jego komfort oraz gotowość do podróżowania powinna mieć tutaj kluczowe znaczenie. Z kwestii fizjologii kręgosłup dziecka musi być całkowicie stabilny, czyli nie jest to moment, w którym dziecko dopiero co zaczyna siedzieć, chociaż w niektórych przyczepkach są specjalne hamaki podtrzymujące malutkie dziecko. „Jeśli pojawiają się wątpliwości najlepiej skonsultować się z lekarzem fizjoterapeutą. Zwłaszcza w przypadku gdy maluch boryka się z obniżonym napięciem mięśniowym” –  dodaje Agnieszka, fizjoterapeutka. Bardzo ważne jest, aby nie próbować na siłę, nie zmuszać dziecka do podróżowania, czy to w przyczepce czy w foteliku. Należy obserwować reakcje dziecka i postępować zgodnie z Jego rytmem rozwoju. I najważniejsze pamiętaj o kasku, który powinien być idealnie dopasowany do główki dziecka. Nie może być za mały, ani też za duży. Staraj się nie dopuszczać do momentu, w którym dziecko miałoby zasnąć.

Przyczepki i foteliki rowerowe to dla mnie sprzęty o trochę innym przeznaczeniu. Dobre przyczepki rowerowe, bezpieczne i amortyzowane, a do tego wygodne dla dziecka, świetnie sprawdzą się podczas dłuższych wycieczek rowerowych nawet na niezbyt równych drogach i bezdrożach. Jeśli lubimy jeździć na rowerze i często organizujemy rowerowe wyprawy, to przyczepka pozwoli nam na bezpieczne i wygodne jeżdżenie na długie trasy nawet z bardzo małymi dziećmi. Natomiast foteliki rowerowe świetnie sprawdzą się na krótsze dystanse, tam gdzie drogi rowerowe są równe, a rower służy nam za środek transportu. Jeśli w planach mamy podwożenie dziecka rowerem do żłobka czy przedszkola na kilkukilometrowej trasie, to bez problemu wystarczy nam dobry fotelik rowerowy. Natomiast jeśli chcemy z dzieckiem robić zdecydowanie dłuższe trasy to zarówno dla nas, jak i dla dziecka wygodniejsza będzie przyczepka. – radzi Marysia Górecka z bloga MamyGadżety.pl, mama trójki dzieci, która przetestowała każdą wyżej wymienioną opcję.

Co należy wziąć pod uwagę przy wyborze roweru, którym będziemy jeździć z naszym dzieckiem?

Bez względu na to czy wybierzesz przyczepkę czy fotelik bardzo ważną kwestią w tym temacie jest wybór roweru, którym będziemy wozić nasze dziecko. „Rower nie może być dla nas za duży. Musi zapewniać swobodę i bezpieczeństwo manewru. Musi tez posiadać sprawne hamulce i odpowiednio napompowane ogumienie”. – mówi Mikołaj Pytel, który na co odzień zajmuje się tematyką rowerową w firmie AirBike. 

Gdy już zapadnie decyzja, co wybieramy, najlepiej udać się do sklepu rowerem, do którego chcemy przymocować sprzęt w postaci przyczepki lub fotelika. Fachowa obsługa pomoże dobrać odpowiedni rozmiar, a także zamontuje i pozwoli Ci przetestować sprzęt, aby optymalnie dopasować go do codziennego użytkowania.

Zdjęcia: Aneta Zamielska