04.01.2019

Karnawałowy zawrót głowy!

Huczne zabawy, bale i maskarady. Kolorowe stroje, maski i tańce na ulicach. To oczywiście karnawał, czyli tradycja pożegnania okresu świętowania i biesiadowania przed rozpoczynającym się wielkim postem.

Nazwa „karnawał” pochodzi z języka włoskiego i oznacza dosłownie „pożegnanie mięsa”, ale początki samej tradycji wywodzą się ze starożytnej Grecji. Do Polski zawitała ona około XVI wieku i kultywowana jest w okresie od Trzech Króli do Środy Popielcowej. W tym wyjątkowo barwnym czasie chodzi przede wszystkim o dobrą zabawę, bo karnawał wywodzi się z kultu plonów, co w przeszłości oznaczało, że im wyżej będzie się podczas zabawy skakać, tym lepsze będą plony. Dlatego, aby mieć pomyślny rok, należy się wyśmienicie bawić. To czas kolorowych kreacji i kostiumów, bogato zdobionych strojów, piór, cekinów, nietypowych nakryć głowy, intensywnego makijażu oraz weneckich masek, które są symbolem karnawału. 

To właśnie w Wenecji obchodzony jest najpopularniejszy karnawał w Europie. Twa on dziesięć dni i żyje nim dosłownie całe miasto, stając się na ten czas europejskim centrum muzyki, tańca i zabawy. Dawniej, w tym wyjątkowym okresie zawieszane były tu obowiązujące normy i zakazy. Dlatego, by móc bezkarnie i anonimowo przekraczać bariery, sięgano po maski i przebrania.  Tak zostało do dziś i co roku na ulicach Wenecji bawią się tłumy w kolorowych maskach, pod którymi kryją się także znane osoby z całego świata. Wydarzenia organizowane przez grupy teatralne pozwalają zapamiętać wenecki karnawał na długo. Przebierańcy często odgrywają scenki, w których przedstawiają problemy życia codziennego, aby w ten sposób zwrócić na nie uwagę społeczeństwa. Tak więc karnawał w Wenecji to nie tylko dobra zabawa, ale także okazja do przemyśleń.

Najbardziej znanym i hucznym karnawałem na świecie jest oczywiście karnawał w brazylijskim Rio de Janeiro. Zaczyna się w ostatni piątek przed Środą Popielcową i trwa przez pięć dni. Jest to widowisko przepychu, kolorów i wielkiej zabawy, które ściąga do Brazylii tysiące turystów. Rozpoczyna się przekazaniem uczestnikom parady kluczy do miasta i serią sztucznych ogni, po czym przez pięć dni i pięć nocy następuje rywalizacja szkół brazylijskiej samby. Wrażenie robią nie tylko umiejętności taneczne uczestników, ale także ich oryginalne, bardzo skąpe stroje. Tancerze i tancerki prezentują się na imponująco zdobionych karetach i podestach, a ich zdjęcia obiegają cały świat. Karnawał kończy się w Środę Popielcową nad ranem wybraniem najlepszej szkoły samby, a turyści wracają do domów z bagażem niezapomnianych wrażeń.

Inne części świata mają swoje własne karnawałowe tradycje. Nicea słynie na przykład ze wspaniałych kwiecistych parad, które trwają tu aż dwa tygodnie. Przez ulice miasta przetaczają się tonące w kwiatach platformy, na których można zobaczyć między innymi postacie z bajek, a do dekoracji tych platform kwiaciarze i ogrodnicy zużywają kilka tysięcy żywych, pachnących kwiatów.

Zabawa karnawałowa w Bazylei trwa co prawda tylko trzy dni, ale przebiega w bardzo oryginalny sposób. Kiedy w rytm bębnów na ulice wyrusza pochód z postaciami w maskach, uliczne światła gasną i świecą się tylko kilkumetrowe latarnie niesione przez uczestników pochodu. Tak oświetlone postacie w maskach przypominają widma, które odgrywają inscenizowane scenki i przy okazji obdarowują widzów pomarańczami, słodyczami i gałązkami mimozy.

Stolica Teneryfy – Santa Cruz nazywana jest w czasie karnawału „małym Rio de Janeiro”. To „wędrujący” karnawał, bo świętowanie rozszerza się na inne gminy i miasteczka. Rozpoczyna się na tydzień przed Środą Popielcową wyborem królowej karnawału, a kończy pogrzebem kilkumetrowej papierowo-drewnianej sardynki, symbolizującym koniec zimy.

Karnawał w Binche, w Belgii wpisany został na listę dziedzictwa UNESCO. To jeden z najstarszych ulicznych karnawałów w Europie, który trwa trzy dni – od niedzieli do Środy Popielcowej. W tym czasie ulicami miasta maszeruje 600 identycznie ubranych mężczyzn, zwanych „Gilles”. Każdy z nich ma starodawny surducik, białą czapkę i woskową maskę z zielonymi okularami i wąsami. Zbierają się wokół wielkiego kręgu na Grand Place, gdzie trzymają się za ręce i tańczą do rytmu wybijanego przez bębniarzy. Potem ruszają w paradzie, niosąc kosze pełne pomarańczy. Rzucają nimi w tłum, co ma przynieść szczęście widzom widowiska.

Karnawał w niemieckiej Nadrenii-Westfalii rozpoczyna się symbolicznie jeszcze przed Adwentem, bo już 11. listopada o godzinie 11.11, jednak punkt kulminacyjny karnawału przypada na jego ostatni tydzień. Wówczas dni tygodnia, w których odbywają się zabawy uliczne noszą imiona kwiatów: Goździkowa Sobota, Tulipanowa Niedziela, Różany Poniedziałek, Fiołkowy Wtorek. Najważniejszy i najbardziej uroczysty jest pochód karnawałowy, który odbywa się w Różany Poniedziałek (tzw. „Rosenmontag”), szczególnie celebrowany w Kolonii. Oprócz kolorowych parad tradycją niemieckiego karnawału jest symboliczne przejęcie władzy przez kobiety poprzez obcinanie mężczyznom krawatów oraz rzucanie cukierków i słodkości widzom przez przebierańców z karnawałowych platform. 

W Polsce karnawał, czyli inaczej „ostatki”, obchodzimy tańcząc i bawiąc się na organizowanych balach, zabawach, a także coraz częściej imprezach maskowych. Tradycją jest nasz Tłusty Czwartek, który celebrujemy, zjadając ogromne ilości pączków i faworków. Warto przy okazji pamiętać o przesądzie, który głosi, że jeśli ktoś nie zje w Tłusty Czwartek ani jednego pączka, to jego życie nie będzie szczęśliwe. Tak więc tego dnia warto zapomnieć o świeżych noworocznych postanowieniach w temacie słodyczy czy zdrowej diety.

Przebieranie, zabawę i taniec uwielbiają także dzieci. To dla nich organizowane są w czasie karnawału specjalne kinderbale, na których mogą przebrać się za dowolną postać i założyć maskę. W niektórych przedszkolach zabawy organizują profesjonalni animatorzy, choć pomysłów nie brakuje samym najmłodszym zainteresowanym. Dzieci czekają na taki bal z zapartym tchem, bo na tę magiczną chwilę mogą stać się kimś innym, wcielić w wymarzoną postać z bajki albo swojego idola.

Dla nas, dorosłych, to także magiczna chwila. Nie tylko miłej zabawy i towarzystwa, ale przede wszystkim uwolnienia od codziennych trosk przy pomocy dobrego humoru, odrobiny szaleństwa, wyjątkowego wyglądu, a może nawet i prawdziwej weneckiej maski, dzięki której możemy ukryć się przed całym światem…

Dobrej karnawałowej zabawy!

Zdjęcia: Maria Warzybok