14.06.2018

Pierwsze buty dla dziecka – fakty i mity

Kiedy nasza pociecha zaczyna stawiać pierwsze kroki, pojawia się myśl o pierwszych dziecięcych bucikach. Jakie powinny być, jak je wybrać i na co powinniśmy zwrócić uwagę przy ich zakupie? Czy warto kupować buciki z sieciówek i jak dobrać odpowiedni rozmiar? Oto najczęstsze pytania, które zadają sobie rodzice.

Jak się jednak okazuje, z medycznego punktu widzenia ważne nie są same buciki, ale zapewnienie dziecku warunków, aby jak najczęściej mogło chodzić boso lub w skarpetkach antypoślizgowych przy pełnej swobodzie ruchów. Przynajmniej dopóki porusza się ono w obrębie domu. Jak twierdzi ortopeda, dr Andrzej Sionek, ważny jest kontakt stopy z podłożem. Właśnie podczas chodzenia boso wykształca się indywidualny dla każdego człowieka wzorzec chodu, który najbardziej dynamicznie rozwija się do 5-6 roku życia. Dlatego tak istotne jest świadome wspieranie malucha w stawianiu pierwszych kroków i zachęcanie go do spacerowania bez bucików. 

Kiedy nasze chodzące dziecko wychodzi jednak na zewnątrz i chce biegać po parku, powinniśmy zapewnić mu dobre obuwie. A dobre obuwie to takie, które imituje chodzenie boso. Według dr Sionka niepodważalnie najważniejsza jest elastyczna podeszwa, która umożliwia prawidłową pracę mięśni stóp i odpowiednio profiluje stopę. But ze sztywną podeszwą daje efekt buta narciarskiego, w którym mięśnie stopy nie pracują i nie ma tak ważnej fazy odbicia, o braku wygody nie wspominając. Profilowanie bucika jest atutem dodatkowym, ale nie koniecznym. 

Warto przy okazji wspomnieć, że sprawiające rodzicom tak wiele trosk płaskostopie ich dzieci nie jest schorzeniem. Dr Sionek uspokaja, że to etap rozwoju stopy dziecięcej, a największe płaskostopie występuje około 3-4 roku życia.

A jakie inne dodatkowe atuty są mile widziane w przypadku pierwszych bucików dla dziecka? Według Tomasza Marszałka, właściciela sklepu z obuwiem dziecięcym MeToo na warszawskim Wilanowie, oprócz elastycznej podeszwy, ważna jest także ich lekkość. Im but jest lżejszy i bardziej elastyczny, tym łatwiej będzie w nim chodzić, a stopa będzie pracowała w sposób najbardziej anatomiczny. Dodatkowo materiał, z jakiego obuwie jest wykonane powinien przepuszczać powietrze, a buciki nie powinny sięgać wyżej niż do kostek, chyba że są przeznaczone na porę zimową. I tu należy obalić pierwszy mit głoszący, że buty dla dzieci muszą być wysokie i muszą mieć mocno usztywnioną kostkę. Ten pogląd pochodzi z czasów, kiedy na naszym rynku wybór butów był znikomy i jedyne dostępne modele były bardzo wysokie z dużym usztywnieniem, dość toporne i mało elastyczne. Obecnie przyjmuje się, że pierwsze buty powinny mieć usztywnioną piętkę w jej dolnej części, co w połączeniu z podwyższoną cholewką daje doskonałą stabilizację i zabezpiecza nogi przed koślawieniem. Jeżeli dodamy do tego elastyczną podeszwę, skórzaną wyprofilowaną wkładkę i odpowiednie proporcje buta, mamy produkt niemal idealny.

Wracając do tematu obuwia w porze zimowej, to właśnie pora roku w dużej mierze determinuje wybór pierwszych butów dla dzieci (wiosna/jesień, lato czy zima). Buty na wiosnę/jesień oraz lato powinny być wykonane ze skóry naturalnej, powinny posiadać skórzaną wyprofilowaną wkładkę oraz usztywniony zapiętek. Buciki zimowe tymczasem powinny mieć odpowiednio ocieplone wnętrze oraz wkładkę, a także membranę chroniącą przed dostawaniem się wilgoci do wnętrza buta i pozwalającą stopom swobodnie oddychać. One też powinny być maksymalnie lekkie, aby w połączeniu z ciężkim zimowym ubiorem dodatkowo nie utrudniać chodzenia. Co do rodzaju zapięcia, zależy on od kształtu stopy. Najbardziej optymalnym rozwiązaniem są sznurówki, które można dopasować do wysokości podbicia, a w drugiej kolejności zaleca się rzepy, które mogą się jednak w niektórych przypadkach nie dopinać lub przepinać.

Ale jak zmierzyć małą stópkę tak, aby dobrać odpowiedni rozmiar bucików? Najskuteczniejszym sposobem jest wizyta z dzieckiem w sklepie stacjonarnym, a jeśli taka możliwość nie istnieje, są dwie praktyczne metody, na które zwraca uwagę pan Tomasz. W pierwszej z nich należy w pozycji stojącej, czyli gdy stopa jest obciążona, przystawić stopę dziecka pietą do ściany i zaznaczyć odległość od ściany do najdłuższego z palców. Zaznaczoną długość mierzymy linijką lub miarką i zapisujemy. W oparciu o ten pomiar  możemy uciąć słomkę czy patyczek i z nim pojawić się w sklepie. Ważne jest, aby pomiar odzwierciedlał faktyczną i aktualną długość stopy dziecka. Drugą częstą metodą jest odrysowanie stopy dziecka na kartce papieru. W tej metodzie należy zwrócić uwagę, aby dziecko stanęło na kartce (obciążona stopa), jak również aby znacząco nie pochylać długopisu pod stopę, bo zmniejszy to jej faktyczny wymiar. Nie należy również stosować zbyt grubego długopisu, bo dodamy grubość jego obudowy z przodu i tyłu stopy. Tak odrysowaną stopę możemy wyciąć i przynieść do sklepu. Istnieje też popularna metoda, która jest częstym błędem popełnianym przez rodziców, a mianowicie przykładanie stopy dziecka do podeszwy buta. W rzeczywistości długość całkowita buta a realne miejsce wewnątrz to dwie zupełnie inne wartości mogące różnić się od siebie nawet o kilka centymetrów. Jakie buty będą zatem prawidłowo dobrane? Takie, które będą mieć rozmiar zapasu względem stopy, czyli powinny być większe o jeden rozmiar. Przez jeden rozmiar najczęściej rozumiemy od 0,7 cm do 1,2 cm. Rozpiętość ta wynika z grup rozmiarowych, – mniejsze różnice pomiędzy rozmiarami dostrzeżemy w przypadku butów dla maluchów, a nieco większe przy starszych dzieciach. Nie należy jednak kupować butów ze zbyt dużym zapasem rozmiaru ze względu na brak jakiejkolwiek stabilizacji, który w konsekwencji przyczynia się do nieprawidłowego chodu, „szurania” butami, potykania się, a często podczas szybszego chodu czy biegu wysuwania pięty z buta.

Warto wybierać sklepy, które specjalizują się w sprzedaży butów dla dzieci, choć dobre dziecięce obuwie można czasem kupić w sieciówkach. Niestety jest to rzadkość, gdyż zadaniem bucików w tych sklepach jest zazwyczaj tylko dobry wygląd, pasujący do obecnej kolekcji, nie mający nic wspólnego z dobrą jakością. Zdarza się często, że buciki te są ciężkie, mało elastyczne i wykonane ze słabej jakości materiałów. Buciki w sklepach z wyselekcjonowanymi markami obuwia są produkowane na bazie najnowszych i najbardziej aktualnych rekomendacji ortopedów i fizjoterapeutów. Zdarzają się jednak modele topowych producentów, które nie spełniają niezbędnych kryteriów.

A co z obuwiem używanym, po starszym rodzeństwie czy dzieciach znajomych? Pan Tomasz tłumaczy, że – pomijając kwestie higieniczne – nie ma przeciwwskazań do noszenia butów przez inne dziecko, jeśli poprzednie miało je na sobie tylko kilka razy, bo w dalszym ciągu posiadają one swoją naturalną sztywność. Natomiast jeśli były używane częściej, na pewno dopasowały się do stopy dziecka, które je użytkowało, a każdy kolejny użytkownik dopasowuje się do poprzedniego wzorca, często niestety „dziedzicząc” wady postawy. Dlatego zaleca się kupować nowe buciki, zresztą nie tylko te pierwsze. Drugi bowiem mit, który należy obalić głosi, że pierwsze buty muszą być „porządne”, a kolejne już jakiekolwiek. W rzeczywistości kolejne buty naszych pociech także powinny być prawidłowo dobrane, zwłaszcza kiedy dzieci są w procesie rozwoju, gdyż jako jedyny element garderoby mają realny wpływ na kształtowanie się prawidłowego chodu i postawy naszych dzieci. 

Wymieniać dziecięce obuwie powinniśmy zawsze w zależności od zapasu (buty zbyt ciasne), jak i sezonu. Warto pamiętać, że dziecko nie zawsze będzie sygnalizować zbyt ciasne buty, dlatego wkładkę buta powinniśmy weryfikować optymalnie co 6 tygodni. Jak to zrobić? Na wyjmowanej wkładce możemy zauważyć zarys stopy (jej odbicie na wkładce) i na tej podstawie ocenić, czy najdłuższy palec jest już na krawędzi wkładki. Drugim sposobem jest wyjęcie wkładki z buta i postawienie na niej stopy. Można w ten sposób sprawdzić, czy najdłuższy palec nie wystaje poza obrys wkładki.

Podsumowując, najlepsze pierwsze buciki to takie, które są odpowiednio dopasowane do konkretnej stopy dziecka i wspierają jej prawidłowy rozwój.

Konsultacja merytoryczna: dr Andrzej Sionek

Zdjęcia: Aneta Zamielska